Cygańskie Patelnie
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
Johny Raven
- Posty: 25
- Rejestracja: 02 lut 2012, 17:07
- Lokalizacja: Wojcieszków
Cygańskie Patelnie
Ponoć dawno (choć nie aż tak dawno) temu w sprzedaży dostępne były tak zwane "cygańskie patelnie" charakteryzowały się one zadziwiająco trwałą powierzchnią do której w dodatku nic nie przywierało. Jak sama nazwa wskazuje, produkcją i dystrybucją tegoż to cudu techniki gastronomicznej byli Cyganie (eee... znaczy Romowie)
I tu zapytanie do Szanownych Forumowiczaów: Czy może ktoś z Was miał do czynienia z takim to tworem i/lub wie coś na temat procesu wytwarzania i wykończenia takiej patelni?
I tu zapytanie do Szanownych Forumowiczaów: Czy może ktoś z Was miał do czynienia z takim to tworem i/lub wie coś na temat procesu wytwarzania i wykończenia takiej patelni?
-
Johny Raven
- Posty: 25
- Rejestracja: 02 lut 2012, 17:07
- Lokalizacja: Wojcieszków
Mit raczej nie zostal obalony. Cyganie patelnie bielili a nie czernili. W latach sidemdziesiatych i wczesnij były dość powszechnie sprzedawane przez cyganów. Po roku 1976 kiedy zniknął ostatni tabor ta wiedza prawdopodobnie`zanikła. cyganie pilnie strzegli tej umiejetnosci i nikomu nie chcieli jej zdradzić.
Technika bielenia to żadna tajemnica. Nawet starsze książki kucharskie wspominają, że dobra kucharka powinna umieć pobielić garnek.
Stabilne smażenie bez przypalania zawsze szło w parze z grubym dnem patelni, niezależnie czy była miedziana, stalowa oksydowana, czy bielona. Chodziło o równomierne rozprowadzanie ciepła.
Stabilne smażenie bez przypalania zawsze szło w parze z grubym dnem patelni, niezależnie czy była miedziana, stalowa oksydowana, czy bielona. Chodziło o równomierne rozprowadzanie ciepła.
Jestem posiadaczem ów cygańskiej patelni moja mama ma ją bo babci.I to może też być prawda ze jest poczerniona olejem.Bo jak ktoś zacznie szorować ją do białego metalu to zaraz przypala ale wystarczy tylko przesmażyć coś oby się poczerniła i jest elegancka.No i po tylu latach nie widać zużycia prosta jak nowa.A nie jak te niektóre patelnie kilka razy przesmaży i dno pofalowane.tef
-
dara
-
Johny Raven
- Posty: 25
- Rejestracja: 02 lut 2012, 17:07
- Lokalizacja: Wojcieszków
W zasadzie zgadzałoby się z tym czarnieniem. W warunkach "polowych" jakimi dysponował rzemieślnik w taborze ciężko byłoby chyba utrzymać jakiś skomplikowany proces. Swoją drogą często tajemnice i wielkie sekrety skrywają bardzo oczywiste rozwiązania. Chyba należałoby zapytać u źródła czyli u jakiegoś cygana z odpowiedniej kasty... Tak na marginesie jakiej blachy należałoby użyć robiąc takową patelnię? Wydaje się to ciekawą (i zdrowszą) alternatywą dla teflonu...
-
dara
-
Johny Raven
- Posty: 25
- Rejestracja: 02 lut 2012, 17:07
- Lokalizacja: Wojcieszków
Tu zgadzałoby się z opisem "historycznym"... Te patelnie miały chyba w założeniu być miedziane. Kobitka zajmująca się dawno temu przygotowywaniem potraw na wesela opowiadała, że owe patelnie po wypolerowaniu "bardzo się świeciły" kiedy to z kolei niektóre "świeciły się tylko jak były nowe". Wszystkie one były bardzo ciężkie "i nawet jak się na kuminie postawiło to jeszcze z 15 minut smażyła sama bez ognia". Wychodzi na to, że początkowo były miedziane, ale by ograniczyć koszta i zarazem bazując na marce produktu, robili po prostu miedziowane. Cały sekret polegał na grubości tego ustrojstwa co zapewniałoby stabilną temperaturę w czasie smażenia. Co ciekawsze korzystając z renomy "cygańskich garnków" robiono podróbki czyli jak pisał DaraMnie cygańskie patelnie ,kojarzą się ze stalowymi grubymi patelniami,często miedziowanymi chemicznie,by wyglądały na miedziane.
. Owa "cyganka" to produkt cygańskopatelniopodobny, a oryginał ma coś wspólnego z miedzią, miedziowaniem bądź jeszcze innym teflonowaniem.Tzw.cyganka to patelnia z czarnej blachy poczerniona olejem.