Humor
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
graffic
Od samego rana jakoś nie byłem w formie.
Będąc na zakupach w TESCO, przy dziale z chemią wyhaczył mnie gostek pytaniem o podpałkę do kominka. Mimo podłego nastroju, chcąc pomóc potrzebującemu, odpowiedziałem krótko: W aptece powinni mieć tabletki od którego konar Panu zapłonie.
Ale jakiś dziwny był, jakby niegrzeczny? Coś tam burknął i poszedł sobie.
A mi biorytm się poprawił i reszta dnia jakże stała się piękna
Zawsze tak mam, gdy mogłem komuś pomóc
Nawet ten Gandalf Biały z naprzeciwka marketu mnie dziś nie drażnił
Będąc na zakupach w TESCO, przy dziale z chemią wyhaczył mnie gostek pytaniem o podpałkę do kominka. Mimo podłego nastroju, chcąc pomóc potrzebującemu, odpowiedziałem krótko: W aptece powinni mieć tabletki od którego konar Panu zapłonie.
Ale jakiś dziwny był, jakby niegrzeczny? Coś tam burknął i poszedł sobie.
A mi biorytm się poprawił i reszta dnia jakże stała się piękna
Nawet ten Gandalf Biały z naprzeciwka marketu mnie dziś nie drażnił