Kuźnia BOBODAR
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Kuba, to nie jest moja pierwsza ławka. Tej samej wielkości, tyle że całe z drewna robiłem też z 2,5 cm i zdały egzamin na 5. Mam też ławki na odlewach żeliwnych z daglezji gr. 2 cm i mucha nie siada.
A w temacie kucia dziś urządziliśmy sobie z Dracorianem mini warsztaty kowalskie i kuliśmy małe co nie co. Był to dobry test naszych umiejętności i nauka współdziałania. Jak widać żyjemy czyli cel osiągnięty
A w temacie kucia dziś urządziliśmy sobie z Dracorianem mini warsztaty kowalskie i kuliśmy małe co nie co. Był to dobry test naszych umiejętności i nauka współdziałania. Jak widać żyjemy czyli cel osiągnięty
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 27 wrz 2014, 23:19 przez Bodar, łącznie zmieniany 1 raz.
- Dracorian
- forumoholik
- Posty: 1967
- Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]
Hehe żyjemy
Było naprawdę super
Pokuliśmy,pogadaliśmy,szkoda że ten czas tak szybko zleciał.
Wczoraj zobaczyłem jak pomocnym narzędziem jest dziurownica.
Cieszę się że pomogłem przebić otwór w pilniku
Czekam na dalsze efekty pracy nad młotkiem i powodzenia życzę,choć pewnie i tak wyjdzie

Było naprawdę super
Pokuliśmy,pogadaliśmy,szkoda że ten czas tak szybko zleciał.
Wczoraj zobaczyłem jak pomocnym narzędziem jest dziurownica.
Cieszę się że pomogłem przebić otwór w pilniku
Czekam na dalsze efekty pracy nad młotkiem i powodzenia życzę,choć pewnie i tak wyjdzie
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz
Jeszcze ostatnie słowo o ławeczce
Wszyscy mają rację, uginałaby się gdyby była dłuższa, ale nie ta: 1,2 m przy rozstawie nóżek 0,8 m
Kolejny sukces środowiskowy. Już mam kilku sąsiadów, którzy przed wywiezieniem żelastwa na złomowisko informują mnie o tym zamiarze i mogę sobie wybrać co chcę. A ponieważ jestem ludzki, to nie biorę za to żadnej opłaty
A to dzisiejsza weryfikacja. Ktoś powie że nie kowalskie - i tu się myli:
1. Szczęki cęgów zostaną przekute na kleszczyki do chwytania przebijaków.
2. Podobnie nożyce na kleszczyki uniwersalne.
3. Pochwa od bagnetu Mauser 98K będzie pretekstem do wykucia kiedyś repliki bagnetu.
4. ... właśnie może z tego pilnika? Itd.
Pochwa poszła na pierwszy ogień (chyba to normalne
) , a potem ścisk.
[scroll]A cała przyjemność w tym, aby nadać "drugie życie" przedmiotom, które inni uważają za bezwartościowe
[/scroll]
Kolejny sukces środowiskowy. Już mam kilku sąsiadów, którzy przed wywiezieniem żelastwa na złomowisko informują mnie o tym zamiarze i mogę sobie wybrać co chcę. A ponieważ jestem ludzki, to nie biorę za to żadnej opłaty
A to dzisiejsza weryfikacja. Ktoś powie że nie kowalskie - i tu się myli:
1. Szczęki cęgów zostaną przekute na kleszczyki do chwytania przebijaków.
2. Podobnie nożyce na kleszczyki uniwersalne.
3. Pochwa od bagnetu Mauser 98K będzie pretekstem do wykucia kiedyś repliki bagnetu.
4. ... właśnie może z tego pilnika? Itd.
Pochwa poszła na pierwszy ogień (chyba to normalne
[scroll]A cała przyjemność w tym, aby nadać "drugie życie" przedmiotom, które inni uważają za bezwartościowe
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ponieważ ostatnio z przyczyn obiektywnych omijałem swoją kuźnię szerokim łukiem, to dzisiaj postanowiłem przerwać ten patologiczny stan.
Fakturowanie pręta 14-tki na przyszłe ławki. Wyszło tego ok. 14 mb x 4 kanty. Młoteczek 5-ka i jakoś poszło.
Zainspirowany tematem zakuwania płetwy wykonałem też formę do tejże roboty. Do tego wykorzystałem pozostałą część klina. Materiał przedni, bo z "dzioba" tegoż wcześniej zrobiłem podcinkę, która po hartowaniu okazała się o wiele lepsza od oryginalnej.
No więc co wyszło to widać, pozostała mi jeszcze obróbka cieplna, ale to przy okazji jak w piecu napalę
Fakturowanie pręta 14-tki na przyszłe ławki. Wyszło tego ok. 14 mb x 4 kanty. Młoteczek 5-ka i jakoś poszło.
Zainspirowany tematem zakuwania płetwy wykonałem też formę do tejże roboty. Do tego wykorzystałem pozostałą część klina. Materiał przedni, bo z "dzioba" tegoż wcześniej zrobiłem podcinkę, która po hartowaniu okazała się o wiele lepsza od oryginalnej.
No więc co wyszło to widać, pozostała mi jeszcze obróbka cieplna, ale to przy okazji jak w piecu napalę
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 27 wrz 2014, 23:23 przez Bodar, łącznie zmieniany 1 raz.
Niedziela najlepszy dzień do roboty, i nie wiem dlaczego niektórych tak to wkurza? Dzień jak dzień.
Najpierw hartowanie, odpuszczanie sobie odpuściłem bo zbędne. Potem próbne kucie na pręcie 14. Efekt pomijam bo jest w temacie viewtopic.php?t=3473 . Pozostało jeszcze uzbrojenie matrycy w mocowanie.
I tu należy się ukłon dla kolegi Jacka-Sz , że namawiał mnie na niewyzbywanie się starego kowadła, co też uczyniłem. A teraz jest jak znalazł.
Najpierw hartowanie, odpuszczanie sobie odpuściłem bo zbędne. Potem próbne kucie na pręcie 14. Efekt pomijam bo jest w temacie viewtopic.php?t=3473 . Pozostało jeszcze uzbrojenie matrycy w mocowanie.
I tu należy się ukłon dla kolegi Jacka-Sz , że namawiał mnie na niewyzbywanie się starego kowadła, co też uczyniłem. A teraz jest jak znalazł.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 27 wrz 2014, 23:28 przez Bodar, łącznie zmieniany 1 raz.
- Dracorian
- forumoholik
- Posty: 1967
- Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]
Ale prawdziwki!
Ja prawdziwki mam jedynie jako dodatek do podgrzybków a nie jako główny łup.
Fajne te matryce i cieszę się że pan nie pozbywa się kowadła,bo jednak jak się dwóch kowali do roboty zabierze,a jeden kuje kleszcze a drugi przebijak to może być ciasno na jednym
Ja prawdziwki mam jedynie jako dodatek do podgrzybków a nie jako główny łup.
Fajne te matryce i cieszę się że pan nie pozbywa się kowadła,bo jednak jak się dwóch kowali do roboty zabierze,a jeden kuje kleszcze a drugi przebijak to może być ciasno na jednym
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz
Zauważyłem ostatnio pewną zależność: im mniej nawijam na FK , tym więcej robię w warsztacie. Czy to dobre? W pewnym sensie tak, ale nie do końca - przy kłapaniu dziobem jeszcze się nigdy nie spociłem.
Dzisiaj przyszedł czas na rozpoczęcie projektu "ławka".
Dzisiaj przyszedł czas na rozpoczęcie projektu "ławka".
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.