szabelka

Miecze - kucie i oprawa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Riddick
Posty: 28
Rejestracja: 21 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

szabelka

Post autor: Riddick » 02 wrz 2011, 08:39

Dawno temu pojawiłem się na forum mówiąc że jestem kompletnie zielony i chcę wykuć szablę
niedawno miałem trochę czasu to się za to wziąłem

zacząłem kuć z jakiegoś resora
i wyszło to co poniżej :
Obrazek
http://imageshack.us/photo/my-images/204/dscf7383x.jpg/
później to
Obrazek
http://imageshack.us/photo/my-images/835/dscf8011.jpg/
oczywiście ta poniżej służy za wzór

a gdy już ta górna przypominała kształtem dolną i miałem się wziąć za kucie studziny szabelka pękła mi na pół :( niestety nie mam zdjęcia

w każdym razie prosił bym o rady dlaczego tak się stało.
szabelka pękła mniej więcej w połowie w najcieńszym miejscu osobiście podejrzewam że albo ją przepaliłem albo że jest to winą tego że trochę na zimno ją prostowałem

aha i pękła nie tam gdzie kułem w danym momencie tylko w innym

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 02 wrz 2011, 09:05

Możliwe, są dwie opcje co napisałeś. Resor jest jednak jednym z łatwiejszych do kucia i sporo wybaczającym materiałem to coś musiałeś nieźle przegrzać albo dużo na zimno kuć/prostować. Jeśli resor był używany to jest jeszcze szansa, że był w tym miejscu pęknięty ju.ż przed kuciem.

Kolor to wiesz, że max pomarańcz ale nie taka w dzień tylko taka w nocy
:evil:

Riddick
Posty: 28
Rejestracja: 21 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Riddick » 02 wrz 2011, 09:39

to jeszcze takie pytanko czy to że nagrzewałem tylko miejsce kucia (w sensie ok 10 cm szabelki) a reszta zostawała zimna mogło coś zepsuć, albo czy niedogrzanie też mogło wywołać taki efekt ( bo na samym początku ledwo nagrzewałem do czerwoności )

zgodnie z tabelką temperatury którą widziałem gdzieś na tym forum to wydaje mi się że kułem w temp. ok 800- 900 C

ale jak się ogląda jak ludzie kują damast to tam na stówę jest więcej stopni...

aha pęknięty nie był bo najpierw dokładnie się mu przyglądałem

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 02 wrz 2011, 10:17

hehe damast a mono stal to jest zupełnie co innego :)

Jeśli kułeś tylko miejsce nagrzane czyli minimum kolor czerwony, max pomarańcz to powinno być dobrze i nie trzeba robić potem czary mary ze zmniejszaniem ziarna chociaż zawsze by się przydało trochę.

Taka głownia jest kuta z pręta po to by zmienić jego kształt i jednocześnie nie dopuścić do zwiększenia ziarna, im wyższa temperatura tym szybciej ziarno się zwiększa. W czerwonym niewiele się zmienia dlatego w tej temperaturze powinno się kuć ale stal wtedy jest ciągle twarda i można się zajechać dlatego zwiększa się do pomarańczu a zwiększenie ziarna nadrabia się częstym chłodzeniem stali i ponownym nagrzaniem.

Damast natomiast musi być doprowadzony do tych 1400 stopni żeby stal zaczęła się topić i móc zgrzać ze sobą blaszki co w mono stali jest nie potrzebne.

Czasami pęknięć nie widać i uwidaczniają się właśnie w takich momentach. Po prostu już zmęczony materiał doprawiony kuciem na zimno czyli dodatkowo wymęczony mógł pęknąć.

Jeśli Ci się uda to zrób zdjęcie przełomu a się wyjaśni. Jeśli masz ziarno jak piasek to znaczy, że przegrzałeś, jeśli ziarno jest w miarę w porządku to znaczy, że zmęczyłeś.

BTW jesteś pewien, że to był kolor taki jak mówisz? Kułeś w ciemnościach?
:evil:

Riddick
Posty: 28
Rejestracja: 21 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Riddick » 02 wrz 2011, 11:24

nie nie jestem pewien kułem w ciągu dnia bo całą kuźnię mam na polu. wydaje mi się że mogłem przegrzać jak patrzyłem na ziarno okiem nieznawcy.

Niestety szabelka jest na wsi czyli 40 km ode mnie ale wróci w sobotę to pewnie wtedy wrzucę zdjęcie.

tu jest zdjęcie jak kułem ale chyba szczególnie ostatnio nagrzewałem ko koloru o wiele bardziej żółtego
Obrazek

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 02 wrz 2011, 11:35

no to spaliłeś na bank. Ja wszystkie noże kuję tylko w nocy bo też mam pod chmurką wszystko. Niestety taki jest urok braku odpowiedniego pomieszczenia. Teraz buduję sobie chatkę to jak zaciemnię środek będę mógł kuć i w dzień, na razie tylko te kilka godzin wieczorem. W dzień kuję tylko zwykłą świecznikową stal bo tam to byle nie spalić a wszystko będzie w porządku. To co na zdjęciu widać to jest max dokąd możesz nagrzać żeby ziarno było w porządku.

Mocno się zdziwisz jak zobaczysz jak zmieniają się kolory po zmroku.

Powinieneś też im bardziej zbliżasz się do końca kucia grzać coraz mniej.
:evil:

Riddick
Posty: 28
Rejestracja: 21 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Riddick » 02 wrz 2011, 11:40

ok na takie właśnie rady liczyłem :mrgreen:

pewnie jakoś na dniach wezmę się za kucie 2 szabelki i postaram się chwalić na bieżąco.

ps. myślałem żeby coś zrobić z tej złamanej szabelki żeby praca nie poszła na marne, ale czy przy takim przepaleniu jest to jeszcze do odzyskania ?

ps2. mógłbym prosić o próbkę koloru kucia w nocy, żebym znowu nie popełnił tych samych błędów ?

dara

Post autor: dara » 02 wrz 2011, 13:06

http://fourmkowalskie.home.pl/viewtopic.php?t=1368

masz okazję spróbować czy przepis działa

Riddick
Posty: 28
Rejestracja: 21 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Riddick » 02 wrz 2011, 13:26

a załatwisz taką mieszankę ?

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 02 wrz 2011, 13:49

w nocy są kolory takie jak w tabelce co widziałeś ;) nie obowiązują one w dzień po prostu ;
)
Mógłbyś zmniejszyć ziarno ale w Twoich warunkach to jest raczej nie osiągalne :/ Musiałbyś wygrzewać głuugo w określonej temperaturze i potem wolno chłodzić, lub możesz wiele razy nagrzać do temperatury hartowania, przytrzymać z 15 min i wolno chłodzić i tak kilka razy ale nie wiem czy się opłaca. Musiał byś wtedy zrobić oddzielne palenisko tak jak do hartowania, pilnować temperatury i spalić worek węgla drzewnego...
:evil:

dara

Post autor: dara » 02 wrz 2011, 16:49

Riddick pisze:a załatwisz taką mieszankę ?
wszystkie składniki są bezproblemowo dostępne

Riddick
Posty: 28
Rejestracja: 21 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Riddick » 02 wrz 2011, 18:04

@ Marek chyba faktycznie nie ma sensu chyba że tym sposobem od Dary.

ps. może mi ktoś powiedzieć co oznacza to cz. w przepisie na magiczną mieszankę?
że niby wtedy były inne jednostki czy jak ?

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 02 wrz 2011, 18:20

masz nie tylko ten sposób... możesz nagrzać do temperatury hartowania i ze dwa trzy razy zanurzyć na ułamek sekundy. jeśli to resor to w oleju. ziarno maleje w oczach. sprawdziłem to już nie raz ;)

Riddick
Posty: 28
Rejestracja: 21 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Riddick » 02 wrz 2011, 19:31

czyli że mogę z tego zrobić 2 nożyki :?: :lol:

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 02 wrz 2011, 19:38

Możesz, o sposobie Wata zapomniałem :P Tylko zanurzasz w oleju i natychmiast wyciągasz jak przestanie świecić następnie wolno studzisz. Potem musisz wyżarzyć go, oszlifować i zahartować normalnie
:evil:

ODPOWIEDZ

Wróć do „MIECZOWNICTWO - swordmaking”