Miecze średniowiecza

Miecze - kucie i oprawa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Miecze średniowiecza

Post autor: Marek » 12 paź 2010, 19:37

Ostatnio zmieniony 27 sty 2011, 14:26 przez Marek, łącznie zmieniany 2 razy.
:evil:

szekspir

Post autor: szekspir » 12 paź 2010, 22:04

Ta strona o znaleziskach jest super,niema jak orginały ;-)

Awatar użytkownika
Arek92
Posty: 238
Rejestracja: 29 sie 2009, 11:31
Lokalizacja: Lubania
Kontakt:

Post autor: Arek92 » 12 paź 2010, 22:10

Trochę mi się wydaję że nazwa anglo saskie trochę mało pasuje. W wiekach wcześniejszych plemiona sasów używały seaxów, rzadziej mieczy o oprawie zbliżonej do spathy ( pierwszy link pasuje) Miecze już częściej można było spotkać na terenach królestwa Franków.
Ogólnie dużo więcej znalezisk jest z wieków późniejszych i są to miecze normańskie lub jak kto woli ,,wikińskie'' z metalową oprawą.
Myśl i Pamięć

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 12 paź 2010, 23:46

lepiej? :)
:evil:

szekspir

Post autor: szekspir » 13 paź 2010, 18:45

o wiele lepiej :mrgreen:

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 08 gru 2010, 21:54

a ja mam takie małe pytanie.
czy prawidłowo wykonana głownia powinna się zwężać na grubości idąc od jelca po sztych?czy ma mieć taką samą grubość na całej długości?
Stal musi wiedzieć ze jesteś jej panem :)

Awatar użytkownika
Oddi
Posty: 84
Rejestracja: 01 wrz 2009, 20:54
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Oddi » 08 gru 2010, 21:57

Mój miecz do cięć jest zcieniony w stronę sztychu.
"niejeden już sam sobie gardło, jak mówią, własnym przydługim ozorem poderżnął"

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 08 gru 2010, 22:06

a mnożna wiedzieć jaka jest różnica ? bo np mój miecz do walki jest takiej samej gr na całej dł i mnie się to własnie błędne wydawało.
Stal musi wiedzieć ze jesteś jej panem :)

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2783
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 09 gru 2010, 07:33

Wszystko kwestia wywarzenia, im miecz ma większą zbieżność (bardziej się ścienia), tym mniejsza głowica potrzebna do jego wywarzenia, co za tym idzie mniejszy ciężar całego miecza.

dawidsoon
Posty: 19
Rejestracja: 31 sie 2009, 22:07
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki

Post autor: dawidsoon » 18 sty 2011, 23:34

To może ja podzielę się tym co przeczytałem w książce M. Bogackiego, Broń wojsk polskich w okresie średniowiecza. Autor pisze na stronach 35-40 iż w okresie VIII-IX wiek używano mieczy tzw. Karolińskich o stałej szerokości głowni które wykształciły się ze spathy i nadawały się głównie do cięć. Natomiast w okresie IX-X wieku pojawiły się miecze tzw. normańskie które miały głownie zwężającą się ku końcowi i mogły posłużyć także do pchnięć(sztychów).
A jeszcze tak ze słyszenia bodajże z zajęć z techniki wojskowej przypomina mi się że miecze o zwężającej się głowni powstały w odpowiedzi na lepsze opancerzenia wojowników-kolczugi. Nie dało się ich przeciąć ale pchnięcie mogło spowodować ich rozerwanie.

Awatar użytkownika
ADALBERTUS
Posty: 128
Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: ADALBERTUS » 19 sty 2011, 00:46

Witam
marcinello pisze:a ja mam takie małe pytanie.
czy prawidłowo wykonana głownia powinna się zwężać na grubości idąc od jelca po sztych?czy ma mieć taką samą grubość na całej długości?
Czy masz na myśli replikę miecza historycznego, czy współczesny "wyrób mieczopodobny" służący do turniejowej rąbaniny ?

Pokłony
ADALBERTUS
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 19 sty 2011, 15:02

mnie chodzi o głownie jak najbardziej historyczną, mam miecz do rąbaniny i ma taka samą gr na całej długości
Stal musi wiedzieć ze jesteś jej panem :)

Awatar użytkownika
ADALBERTUS
Posty: 128
Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: ADALBERTUS » 21 sty 2011, 14:26

Witam
wyobraź sobie, że bierzesz do ręki dobry miecz i go wyginasz, albo uderzasz nim (płazem) o pieniek. Jak zachowa się głownia równa na całej długości a jak wycieniana ku sztychowi ?
Dawni kowale nie byli nieokrzesanymi pierwotniakami tylko ludźmi myślącymi, więc konstruowali broń najlepszą z możliwych. Miecz (szabla itp) miał grubość 6~10 mm przy jelcu i wycieniał się na minimum ku sztychowi. W praktyce nawet do 3 mm. Podobnie jego szerokość. Wyjątkowo, naprawdę WYJĄTKOWO spotykało się koromysła o jednakowej szerokości (miecze katowskie). Dodawanie ciężaru przy końcu miecza mijało się z celem, bo zmniejszało jego zwrotność. Stosowano coś takiego w szablach (poszerzone pióro z młotkiem w Batorówkach), ale szabla z założenia cięła a nie rąbała. Jestem nawet skłonny przypuszczać, że żaden miecz nie służył do rąbania twardych materiałów (jak siekiera), bo kłóci się to z budową rękojeści. Co się stanie, jeśli półtorakiem z ciężką głowicą walniemy tak od serca w pieniek ? Półtorak zamieni się w dwa półtoraki. Niekompletne. Co się stanie, jeśli jedynką o lekkiej (pustej w środku !) głowicy walniemy przeciwnika w hełm albo w przeszywnicę ? Nic. Szkoda zachodu. A co będzie, jeśli zamiast go walić po prostu zrobimy pchnięcie (kończysty półtorak) albo cięcie na twarz lub klatkę piersiową samym wierzchołkiem sztychu (jedynka Xw.) - koniec pieśni, przeciwnik będzie wykończony.
Dlatego miecz był i musiał być przede wszystkim zwrotny. Powinien mieć środek ciężkości blisko jelca i to nie przez dodawanie monstrualnej głowicy, ale przez ujmowanie ciężaru głowni. Oczywiście, zawsze były jakieś wyjątki, przypadki szczególne i udane (lub nie) eksperymenty, więc można znaleźć miecz o innych proporcjach. Ale są to tylko wyjątki.
Przy okazji. W zamkowej zbrojowni na Wawelu najcięższy miecz bojowy waży 2.25 kg i ma 175 cm długości. Przy jelcu ma 10 czy 12 mm, przy sztychu (10 cm) ma 4 mm. Jest to 2-ręczny wielki miecz piechoty. Były one używane raptem 50 lat. Dane podaję z pamięci, więc mogę się trochę mylić.

Pokłony
Adalbertus
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 21 sty 2011, 17:46

i to jest w pełni wyczerpująca odpowiedź na którą wszyscy czekali :D Potwierdziłeś to nad czym myślałem ostatnio :)

Powiedziałeś, że miecz powinien mieć środek ciężkości blisko jelca. Czy wyważenie na jelcu też się zdarzało?
:evil:

Nef
Posty: 64
Rejestracja: 14 lis 2010, 15:41
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Nef » 21 sty 2011, 18:54

Ja chyba zacznę właśnie od półtoraka, ale tu pojawiają się wątpliwości, chcąc sprawić aby przekrój zmniejszał się ku sztychowi jak sprawić aby miecz się nie rozszerzał, chyba tylko szlifowanie bo w kuciu sobie tego nie wyobrażam :roll:

ODPOWIEDZ

Wróć do „MIECZOWNICTWO - swordmaking”