Hartowanie
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Kill, z tego co pamiętam to było właśnie tak jak mówisz. najpierw normalne kucie, a przed normalizacją były robione te zabiegi "cyk, cyk":)
Co do opracowań naukowych, to nie zapominaj, że kowale to nie hartownicy robią wszystko na oko
Nawet jak mają wiedzę teoretyczna metalurgiczną. taki to już typ ludzi:P
Co do opracowań naukowych, to nie zapominaj, że kowale to nie hartownicy robią wszystko na oko
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
oczywiście że masz racjęNikiel pisze:Kill, z tego co pamiętam to było właśnie tak jak mówisz. najpierw normalne kucie, a przed normalizacją były robione te zabiegi "cyk, cyk":)
Co do opracowań naukowych, to nie zapominaj, że kowale to nie hartownicy robią wszystko na okoNawet jak mają wiedzę teoretyczna metalurgiczną. taki to już typ ludzi:P
Mi się wydaje że przy grubszym elemencie będzie pękać za to cieńszy może się wyginać, a co do tego zmniejszania się ziarna to ja bym nie był taki pewien, przy chłodzeniu bardzo szybko wytwarza się martenzyt i nawet takie krótkie 'cyk' w wodzie może zrąbać normalizowanie... Ja bym powiedział że najlepiej by było szybko schłodzić do jakichś 400-500 przez 1-2 minuty w podgrzanym oleju a pozniej do wody, bo z tego co kojarzę to przy takim czymś wytwarzają się bainit drobno ziarnisty a pozniej w wodzie z niego malutkie ziarna martenzytu. Ale to tylko moje wolne przemyślenia z tego co pamiętam z takiego sprytnego wykresu. Tylko problem jest w tym że trzeba mieć jakiś dobry olej silnikowy czy jakiś...
co wam powiem to wam powiem... sprawdzilem kiedys to "gaszenie" i to naprawde zmniejsza ziarno. gasilem w wodzie ale to byla st3 przypadkiem spalona. i udalo sie. nie bylo pekniec nie bylo wiekszych uszkodzen materialu (oprocz kilku wzerow ktore sa zrozumiale) nie ucierpial nawet na wytrzymalosci.
z weglowkami moze byc inaczej. to fakt...
z weglowkami moze byc inaczej. to fakt...
@Killrath to zależy od stali, na przykład tutaj stal 45:
martenzyt wytwarza sie ponizej temp 350 według tego i nie 2h tylko 1-10 minut, 2 godziny to ja nie wiem jak grube by to musiało być żeby się ochłodzić do 350, racja ?.
W sumie to najlepiej by było ostrze zahartowac na martenzyt a reszte na bainit bo ma optymalne właściwości. Ale to wyższa magia ^^
martenzyt wytwarza sie ponizej temp 350 według tego i nie 2h tylko 1-10 minut, 2 godziny to ja nie wiem jak grube by to musiało być żeby się ochłodzić do 350, racja ?.
W sumie to najlepiej by było ostrze zahartowac na martenzyt a reszte na bainit bo ma optymalne właściwości. Ale to wyższa magia ^^
z całym szacunkiem ale 45 na na noże nadaje się jak ja na papieża...
Kolejna sprawa - hartowanie na martenzyt polega na szybkim (no... odpowiednio dla danego gatunku szybkim) schłodzeniu detalu. Hartowanie na bainit polega (bazujemy na nc6) na schłodzeniu detalu z 830 na 250-260 (olej o takiej temp) i potrzymaniu w tym ok 2 godzin (stała temperatura oleju)
Kolejna sprawa - hartowanie na martenzyt polega na szybkim (no... odpowiednio dla danego gatunku szybkim) schłodzeniu detalu. Hartowanie na bainit polega (bazujemy na nc6) na schłodzeniu detalu z 830 na 250-260 (olej o takiej temp) i potrzymaniu w tym ok 2 godzin (stała temperatura oleju)
Kill, napisz cos więcej o hartowaniu i obróbce cieplnej. Potrzebne nam są informacje takie jak podałeś powyżej.
Przyznam, że zaczyna mnie drażnić opowiadanie historii o czyjejś obróbce cieplnej
Ktoś coś usłyszał i napisze, a drugi się tak nauczy. bez sensu. Jak chcecie chłopaki rozmawiać o obróbce cieplnej, to zadajcie sobie chociaż trochę trudu i poczytajcie coś o metalach.
Ja jak piszę o hartowaniu to piszę tylko o kowalskim (nie wiadomo czego,na oko i specjalnych bez reżimu)
Zrobić jeden porządny wątek o praktycznej obróbce cieplnej z terminami metaloznastwa (czy jak się to nazywa:) ) i będziemy z tego robić kartkówkę:P
lubię Was wszystkich, ale nie lubię jak się zaczyna gdybanie i teoretyzowanie.
Przyznam, że zaczyna mnie drażnić opowiadanie historii o czyjejś obróbce cieplnej
Ktoś coś usłyszał i napisze, a drugi się tak nauczy. bez sensu. Jak chcecie chłopaki rozmawiać o obróbce cieplnej, to zadajcie sobie chociaż trochę trudu i poczytajcie coś o metalach.
Ja jak piszę o hartowaniu to piszę tylko o kowalskim (nie wiadomo czego,na oko i specjalnych bez reżimu)
Zrobić jeden porządny wątek o praktycznej obróbce cieplnej z terminami metaloznastwa (czy jak się to nazywa:) ) i będziemy z tego robić kartkówkę:P
lubię Was wszystkich, ale nie lubię jak się zaczyna gdybanie i teoretyzowanie.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 