USTKA 23.07-25.07.2010 Rusza
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
płakać mi się chce, ale nie ma mnie w Ustce. dzisiaj na ten przykład rąbałem drewno i nosiłem kosteczki sianka. w sumie to właśnie skończyłem.
Takie jest życie, że nie można być na wszystkich wypasionych imprezach kowalskich. Ja się w tym roku już sporo najeździłem (Ukraina, Legnica i Lubiąż to w sumie 8 dni kucia ), a jeszcze kilka imprez się szykuje.
Ale wiem za to co się będzie działo jutro wieczorem nad Bałtykiem
8-) INTEGRACJA!!!
Takie jest życie, że nie można być na wszystkich wypasionych imprezach kowalskich. Ja się w tym roku już sporo najeździłem (Ukraina, Legnica i Lubiąż to w sumie 8 dni kucia ), a jeszcze kilka imprez się szykuje.
Ale wiem za to co się będzie działo jutro wieczorem nad Bałtykiem
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Pełen sukces imprezy. Wszyscy zintegrowani, wygrzani i ogólnie wcale nie przemoczeni
Latające namioty były hitem wczorajszego wieczoru. Generalnie pomimo miniaturowego tajfunu i mikro armagedonu na polu namiotowym wszyscy byli w świetnych nastrojach. Dużą rolę odegrała tu okowita przywieziona przez Nibylunga (ja nań od tej pory mówię "Mości Zagłoba")
Generalnie impreza nie odbyła się zgodnie z planem ale nie zmienia to faktu, że mamy zrobionej już 90% Syrenki. Reszta zostanie dokończona u Yara lub Salaputro. Szkoda że nie doszło do jej dokończenia oraz do etapu tematów dowolnych, ale i tak było zajebiście. Nie ogłaszam jeszcze oficjalnego zakończenia gdyż albowiem jeden uczestnik wciąż jest w drodze do nas
Pozdrawiamy Paweł !
Generalnie było dżi. Jak się zbiera kupa pozytywnych ludzi to nawet armagedon tego nie zepsuje. A kto nie był niech żałuje. No... 
