a swoją drogą chyba zaczynam rozumieć fascynację elfami - te rzeźby, kot, i elfy... wystarczy połączyć i odpowiedź sama ciśnie się na usta
Nolte - początki
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
graffic
Re: Nolte - początki
hmmm ten kot to przesada - nigdy nie lubiłem żywych instalacji rzeźbiarskich - to takie oczywiste... i do tego ta kocia mowa do głowy..niby " żyjesz brachu ??? - bo ja żyje.." zdaje się pytać kot na ostatniej focie
lub "czy napijesz się ze mną mleka, jesteś jakiś taki martwy" hehehehe
a swoją drogą chyba zaczynam rozumieć fascynację elfami - te rzeźby, kot, i elfy... wystarczy połączyć i odpowiedź sama ciśnie się na usta
ehheehehhe
a swoją drogą chyba zaczynam rozumieć fascynację elfami - te rzeźby, kot, i elfy... wystarczy połączyć i odpowiedź sama ciśnie się na usta
Re: Nolte - początki
Fusa naprawde jest zla...
I nie mówiła "zyjes brachu" tylko cos w stylu "zerżne twoja dusze". Nie znasz sie na koteczkach kochaniutkich. A titititi tiiii co to za sliczny kotenieeek.
I nie mówiła "zyjes brachu" tylko cos w stylu "zerżne twoja dusze". Nie znasz sie na koteczkach kochaniutkich. A titititi tiiii co to za sliczny kotenieeek.
Re: Nolte - początki
Narazie bez kotka 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Nolte - początki
Ruski astronauta! 
Re: Nolte - początki
To nie astronauta
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Nolte - początki
Ruski astronauta w pilotce luftwaffe
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Nolte - początki
Chłopiec. Chłopiec mily i uśmiechnięty. 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Nolte - początki
I malowany
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Nolte - początki
Nie rozumiem, ale szanuję 
Re: Nolte - początki
Ale czego? Czego nie rozumiecie?
Re: Nolte - początki
Ja - chyba sztuki nowoczesnej 
Re: Nolte - początki
Przecie to uroczy chłopiec. Ani w tym kontrowersji żadnej, ani jakiejś syntezy szalonej. Ot zwykła figurka, może ciut mroczna. Moze moja nieudolność, czy rzeźbiarska nieporadność moze Was zwiodła i zagnała w obszar "sztuki nowoczesnej"