Wytop stali typu bułat w warunkach garażowych.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Qmar
Posty: 706
Rejestracja: 09 cze 2013, 14:12
Lokalizacja: Łańcut

Post autor: Qmar » 23 wrz 2014, 19:36

Może te dziury powstają bo za szybko pod koniec bułka się chłodzi?
What man is a man who does not make the world better?

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 23 wrz 2014, 19:45

@ Qmar
Możliwe. Ta bułka chłodziła się z 1100 st C dość gwałtownie. Wcześniej była w piecu dość długo ( 1,5 h grzania do 1600, schładzanie w 1300 - 1200 następna godzina)
Obawiam się że jest to niestety standardowa "choroba" wytopów które powoli są chłodzone. Wujek przestrzegał przed różnicami w pojemności różnych faz stali (roztopiona - perlit - martenzyt i żelazo osnowy)

Rozwiązanie to chyba będzie tygiel o sporym przekroju z płaskim dnem, i maksymalnie 4 - 5 cm stali. Można jeszcze kombinować z drugim przetopem czyli faza wytopu pierwotnego, schładzanie do 1200 a potem następny krótki przetop i schładzanie do końca. Ewentualnie olać, każą bułkę ciąć i wycinać "porowate niespodzianki".

Awatar użytkownika
Kuba
Moderator
Posty: 1310
Rejestracja: 11 wrz 2011, 20:25
Lokalizacja: tu i tam :)

Post autor: Kuba » 23 wrz 2014, 20:00

krismilka, a na koniec jak juz sie wszystko roztopi nie mogl bys tego zamieszac czyms przez chwile i tak zostawic ? ja jak topilem aluminium moze to nie ma nic wspolnego a moze jednak to jak roztopilem i zostawilem do ostygniecia to wlasnie posrodku bylo sporo roznych babli i zanieczyszczen mysle ze tu moze byc podobnie a po przemieszaniu to wszystko zebralo sie w formie takiego korzucha na wierzchu a w srodku material byl jednorodny :)

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 23 wrz 2014, 20:16

@ Kuba
Wybacz ale nie ma opcji.
Musiałbym zmienić piec na gazowy i zostawiać otwarty tygiel w piecu. Zostawić otwarty tygiel w piecu koksowym to jest zanieczyszczenie wsadu koksem i popiołem. :(

Wiem lepiej by było móc kontrolować wytop wzrokowo (zajrzeć lustrem do tygla, zamieszać pętem itd) ale ja poszedłem w wersję budżetową - tanie paliwo tańszy wyrób - i muszę jakoś rozwiązać te problemy bez otwierania tygla. Czyli albo rybki albo akwarium :D

Chyba najbardziej opłacalną wersją będzie wycinanie ewentualnych porowatych struktur. Zobaczymy może to wina tego że to gwoździe były? Może ta porowata struktura to nie do końca stopiony wsad "wyspa z gwoździ" która pływała w roztopionej stali? Dość ciasno je układałem więc może takie zjawisko wystąpiło. Nie wiem nie mam dostatecznej ilości doświadczenia, jeszcze dziesięciu wytopów nie zrobiłem :D

Zobaczymy co z następnego ciacha wyjdzie :D Jak problem będzie się powtarzał to trzeba będzie coś z tym zrobić.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 23 wrz 2014, 20:26

Kuba, po to krismilka używa (chyba) wapna (coś o dolomicie wspominał) jako topnika, żeby niepożądane produkty wytopu w formie szlaki zebrały się na wierzchu i szkła jako przeciwutleniacza. To po co te brudy mieszać?

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 23 wrz 2014, 20:58

Jak najbardziej możesz użyć tych zdjęć :)

Co do zanieczyszczeń, to bardziej się liczy powolne chłodzenie z fazy likwidusu do solidusu, czyli na etapie krzepnięcia wlewka z cieczy w stan stały, to musi przechodzić jak najwolniej.

Czyli jak kończysz wytop, to nie zmniejszaj nadmuchu gwałtownie, tylko powoli powoli żeby całość stygła w wysokich temp. wolniej, wtedy się tworzy siatka węglików na bazie której krystalizuje reszta struktury. Im wolniej tym dendryty mają więcej czasu i są bardziej miękkie gdy wlewek gwałtownie zmniejsza objętość przy krzepnięciu (a właśnie wtedy robią się te dziurki). Możesz też pokombinować z kształtem tygli, żeby dno ich nie miało załamań pod kątem, tylko żeby były takie półokrągłe na dole i bułka miała kształt stożkowaty po wytopie, wtedy ten skurcz się bardziej równomiernie rozłoży i nie będzie takich naprężeń.

Przynajmniej taką mam teorie :)

I koniecznie spróbuj z tym grafitem ;) tylko nie taki z ołówków tylko czysty grafit :)

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 24 wrz 2014, 09:37

Nomad pisze:Mam coś jeszcze, myśle że Dara chętnie obejrzy sobie
:(

Jeśli to nie był by problem to poprosił bym na :
dara8@vp.pl

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 24 wrz 2014, 11:08

Wysłane :) obejrzyj sobie i napisz co myślisz o tym :)

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 24 wrz 2014, 19:42

Dzięki za foty.
Moim zdaniem:
Kolega krismilka wytopił coś w rodzaju bułatu,ale.
Mechanizm powstania tego materiału jest inny niż w oryginalnym bułacie.
Tutaj po prostu powierzchnia wsadu (gwoździ) uległa nawęgleniu,następnie wsad
uległ stopieniu ale nawęglona wysoko część wsadu nie uległa całkowitemu roztworzeniu.
Pozostały fragmenty wysoko nawęglone i to one zastygły w masie tworząc
strukturę węglików.
Na podobnej zasadzie baby pieką takie fikuśne cętkowane placki.
Gdyby grzał dłużej za pewne wsad uległ by całkowitemu roztworzeniu i jeśli
by znajdowały się w roztworze rodniki krystalizacji to przy odrobinie szczęścia mogło by
dojść do powstania pasm węglików znanych ze starej broni.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 24 wrz 2014, 19:52

Dara, jak już to odwrotnie.

Wysokoweglowa część się stopiła bo ma niższą temp. topnienia, a niskowęglowy rdzeń stworzył to o czym mówisz, ale dla mnie jest to mocno wątpliwe, w temp gdzie się stal zaczyna topić stopień dyfuzji jest tak duży że całość się równomiernie stopi, inaczej z górnej powierzchni bułki wystawałyby resztki gwoździ jak mówisz, a tego nie ma. Nie ma też żadnych śladów we wzorze gdzie byłyby wstęgi gwoździ bez żadnej struktury.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 24 wrz 2014, 20:10

No tak - nie mówiłem że się nie stopiło-,ale że nie uległo roztworzeniu.
Stal nie topi się jak woda z sopla ale odpada i spływa jak płatki owsiane na mleku :)
To by było zbyt piękne żeby zachowały się "cienie" gwoździ :)
Trudno dyskutować nie mając dokładnych danych na temat wytopu.
Ale- można zrobić doświadczenie.
W płaskim płytkim, tyglu sztabkowym powtórzyć taki sam wsad
Oczywiście ułożony poziomo.
I wtedy badać układ wzorów.

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 24 wrz 2014, 21:13

Wybaczcie panowie "honorable gentelmens"
Z powodu braku tygla sztabkowego nie wytopię płaskiego ciastka.
Nie mam też zasobów na przebudowę pieca by się tygiel sztabkowy mieścił. Wymiar pieca to fi 350 mm czyli tygiel o średnicy 100 mm maksymalnie wejdzie.

Co do dokumentacji - mogę podać czasy wygrzewania ale nie temperatury - te znam tylko w przybliżeniu.
1,5 godziny w wysokiej temperaturze (koło 1500 -1600 st C) i 1 godzina w średniej temperaturze (koło 1300 -1200 st C) a potem 2 godziny schładzania w piecu. Przy wyjęciu tygiel był dalej czerwono - pomarańczowy czyli koło 900 st C.

Co do kolejności topnienia:
Najpierw topnieje materiał z wyższą zawartością węgla potem czystsze żelazo.

Następna sprawa w tyglu najwyższa temperatura jest u góry tygla a najniższa na samym dole. Jest to związane z konwekcją termiczną wewnątrz tygla. Tak więc na górze była najwyższa temperatura. Z kolei schładzanie będzie analogicznie następować - tygiel a raczej jego wsad będzie stygł "od góry" bo góra tygla będzie wystawać nad koks i będzie się chłodzić jako pierwsza gdy podstawa pod tygiel będzie dalej mieć ponad 1300 stopni.

Co do układania materiału wewnątrz tygla to muszę przestrzegać pewnych zasad. Układam wzdłuż ścianek z lekkim "skrętem" aby wsad był luźny i podczas podgrzewania gdy tygiel wolniej się rozszerza od stali nie rozerwało mi tygla. Druga sprawa tak jest zalecane układanie materiału w prętach w tyglach w tyglach do rafinacji stali (podpowiedź wujka hutnika).

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 24 wrz 2014, 21:22

Ale jesli cały wsad się upłynnił choć na krótki czas to energia w środku jest wystarczająca żeby skłąd chemiczny w całej objętości się wyrównał :)

Póki co zobaczymy co będzie po przekuciu i wtedy będziemy dyskutować dalej co do struktury ;)

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 24 wrz 2014, 22:53

Skład sam z siebie się nie wyrówna, zjawisko sedymentacji w tak małym tyglu będzie mieć kluczowe znaczenie. Pewnie to stworzyło pozory siatki węglików.
Moim zdaniem trzeba dłużej grzać żeby "ciasto" się zmieszało jak dobra kiszka a potem tygiel z płynną zawartością wrzucić do głębokiej studni.
Gwałtowne zestalenie połączone z siłą bezwładności spowoduje powstanie fali uderzeniowej wewnątrz ciastka i wykrystalizowanie pasm.

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 25 wrz 2014, 07:40

Ale skład wybacz ale nie ma być równy!
Chcemy wytworzyć pasma węglików a nie jednorodną stal. Gdy chcemy wytopić stal rafinowaną o małym ziarnie i bez wykrystalizowanych węglików to szybko schładzamy tygiel, poddajemy go działaniom sił zewnętrznych (mieszamy) itd

Poza tym sedymentacja nie zachodzi w tyglu bo wtedy miałbym na samej górze czyste żelazo a na dole żeliwo
http://pracownik.kul.pl/files/10722/public/sedymen.pdf

Następna sprawa sedymentacja pionowa w formie "kanałów domieszkowych" też nie zachodzi bo mamy strukturę w ciastku różnorodną, wykrystalizowaną pod różnymi kierunkami.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Tradycyjne metody wytopu żelaza i stali”