Wytop stali typu bułat w warunkach garażowych.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
@ radkam98
Wybacz ale dla większości z nas mógłbyś być synem (jak nie wnukiem) jeśli uraziło cię takie trochę potraktowanie z góry to przepraszam w imieniu kolegów. Musisz wiedzieć niestety że do puki nie odkuje się ciastka, nie zahartuje gotowego ostrza i wytrawi to jedynie można domniemywać że jest to bułat. Jak na razie to jest stal tyglowa z potencjałem na bycie czymś więcej. Wzór może się stracić w kuciu, materiał można szybko przegrzać, szlif może ujawnić "white spot" na powierzchni ostrza itd. Co do hartowania to chyba temperatura krytyczna (utrata magnetyczności) i gorący olej (chyba najrówniej hartuje).
Drodzy koledzy, chłopak się zapalił jak pochodnia w Trzech Króli, taki wiek. Dobrze że na taki temat a nie rozprawia o wyższości Tibii nad WoW. Ma zainteresowania konstruktywne i chce robić coś innego niż większość nastolatków w jego wieku. Godne pochwały, trzeba popierać.
Mam pytanie czy radkam98 ma mentora? Prosił mnie o materiał i waham się czy będzie przy nim ktoś bardziej doświadczony by go pokierować? Jak będzie z kimś kuł to chętnie mu poślę, jak sam to trochę szkoda mi materiału (bez obrazy proszę mówię co czuję)
Jeśli ktoś czuje się na siłach pokierować młodym zapaleńcem a jest z okolic Warszawy to dogadajcie się, materiał na pewno przyślę.
Ok dzisiejsze działania.
Rano wpadłem do garażu (już chciałem napisać kuźni) i szybko oczyściłem piec, załadowałem wsad i odpaliłem.
Piecyk teraz stoi w garażu i się powoli chłodzi, jutro wyjmuję bułeczkę i oglądam:D
Parę zdjęć z dzisiejszych działań + zdjęcie mojego skarbu.
Wybacz ale dla większości z nas mógłbyś być synem (jak nie wnukiem) jeśli uraziło cię takie trochę potraktowanie z góry to przepraszam w imieniu kolegów. Musisz wiedzieć niestety że do puki nie odkuje się ciastka, nie zahartuje gotowego ostrza i wytrawi to jedynie można domniemywać że jest to bułat. Jak na razie to jest stal tyglowa z potencjałem na bycie czymś więcej. Wzór może się stracić w kuciu, materiał można szybko przegrzać, szlif może ujawnić "white spot" na powierzchni ostrza itd. Co do hartowania to chyba temperatura krytyczna (utrata magnetyczności) i gorący olej (chyba najrówniej hartuje).
Drodzy koledzy, chłopak się zapalił jak pochodnia w Trzech Króli, taki wiek. Dobrze że na taki temat a nie rozprawia o wyższości Tibii nad WoW. Ma zainteresowania konstruktywne i chce robić coś innego niż większość nastolatków w jego wieku. Godne pochwały, trzeba popierać.
Mam pytanie czy radkam98 ma mentora? Prosił mnie o materiał i waham się czy będzie przy nim ktoś bardziej doświadczony by go pokierować? Jak będzie z kimś kuł to chętnie mu poślę, jak sam to trochę szkoda mi materiału (bez obrazy proszę mówię co czuję)
Jeśli ktoś czuje się na siłach pokierować młodym zapaleńcem a jest z okolic Warszawy to dogadajcie się, materiał na pewno przyślę.
Ok dzisiejsze działania.
Rano wpadłem do garażu (już chciałem napisać kuźni) i szybko oczyściłem piec, załadowałem wsad i odpaliłem.
Piecyk teraz stoi w garażu i się powoli chłodzi, jutro wyjmuję bułeczkę i oglądam:D
Parę zdjęć z dzisiejszych działań + zdjęcie mojego skarbu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ok. Kris mentora jako mistrza nie mam - zbieram wiedzę skąd się da. Mam tylko pomocnika
. Wiem że mi nie ufasz, i wiem jak trudnym zadaniem jest praca z damastem krystalicznym, oraz wiem jakie to wielkie ryzyko. Nie mam dużego doświadczenia, więc bułkę poprostu zatrzymałbym sobie "na później". Niech kolega Kris robi jak uważa, w końcu te wytopy to Twoja praca i Ty decydujesz co z tym robić.
I to bez żadnej termopary any palników gazowychJacek-Sz pisze:Nie wiem dlaczego ale przeglądam ten wątek i trzymam kciuki przy każdym wytopie jak na piłkarskim meczu, w którym grają rodacy. Mam nadzieję, że kiedyś będziemy mogli jednogłośnie krzyknąć eureka udało się, a póki co to szacun za wytrwałość i ewentualną samokrytykę.
Bez termopary bo mi się spaliła.
Bez palników gazowych bo spalić 30 kg koksu a spalić 20 kg gazu to dwie różne rzeczy.
A tak seryjnie to uważam że doświadczenia w określaniu właściwej temperatury nie nabiorę ciągle mierząc termometrem. Po kolorze i szybkości spalania koksu najlepiej wyznaczać temperaturę.
Na gazie mógłbym zostawić tygiel otwarty i spojrzeć w piec czy stal już bulgocze czy nie a w koksie nie ma takiej opcji ale jest 4 - 5 razy taniej.
Sobota i otwarcie tygla
Rano (no nie tak rano koło 10) po sprzątaniu i zakupach wyskoczyłem na chwileczkę do garażu otworzyć tygiel. Niestety mimo braku oznak - tygiel pęknięty stal się wylała syf w piecu ogólnie do d...y
Zdecydowałem się na zaczęcie remontu pieca: wyjąłem okładzinę, w poniedziałek będę przycinał i składał piec na zaprawie szamotowej. Nauczony użeraniem się z tym piecem inaczej ułożę cegły, spasuję je na "zakładkę" żeby nie latały mi cegły góra dół i nie blokowały wlotu powietrza. W ramach izolacji za cegły wsypię popiół z pieca i wszystko uszczelnię glinką z góry. We wtorek będę składał klapę do pieca (koniec z cegłami ustawianymi na piecu) z cegły szamotowej w kształcie lekkiego stożka.
Parę zdjęć.
Bez palników gazowych bo spalić 30 kg koksu a spalić 20 kg gazu to dwie różne rzeczy.
A tak seryjnie to uważam że doświadczenia w określaniu właściwej temperatury nie nabiorę ciągle mierząc termometrem. Po kolorze i szybkości spalania koksu najlepiej wyznaczać temperaturę.
Na gazie mógłbym zostawić tygiel otwarty i spojrzeć w piec czy stal już bulgocze czy nie a w koksie nie ma takiej opcji ale jest 4 - 5 razy taniej.
Sobota i otwarcie tygla
Rano (no nie tak rano koło 10) po sprzątaniu i zakupach wyskoczyłem na chwileczkę do garażu otworzyć tygiel. Niestety mimo braku oznak - tygiel pęknięty stal się wylała syf w piecu ogólnie do d...y
Zdecydowałem się na zaczęcie remontu pieca: wyjąłem okładzinę, w poniedziałek będę przycinał i składał piec na zaprawie szamotowej. Nauczony użeraniem się z tym piecem inaczej ułożę cegły, spasuję je na "zakładkę" żeby nie latały mi cegły góra dół i nie blokowały wlotu powietrza. W ramach izolacji za cegły wsypię popiół z pieca i wszystko uszczelnię glinką z góry. We wtorek będę składał klapę do pieca (koniec z cegłami ustawianymi na piecu) z cegły szamotowej w kształcie lekkiego stożka.
Parę zdjęć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Dziś remont pieca.
Układałem cegłę szamotową i bawiłem się w wycinanie otworów doprowadzających powietrze.
Zabrałem się w końcu za porządnie wykonanie pokrywy pieca aby nei wyglądało to non stop na maksymalną prowizorkę.
Parę zdjęć:
Układałem cegłę szamotową i bawiłem się w wycinanie otworów doprowadzających powietrze.
Zabrałem się w końcu za porządnie wykonanie pokrywy pieca aby nei wyglądało to non stop na maksymalną prowizorkę.
Parę zdjęć:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Jako ze dostałem od kolegi Krismilki połowę bułeczki wytopionej oszlifowałem płaszczyznę cięcia, wyszlifowałem drobnym papierem i wytrawiłem dobrze wzór
Tutaj zdjęcia:

Moje wnioski po wstępnych oględzinach:
Bułeczka jest ładnie przetopiona prócz środka od górnej strony, co widać na zdjęciu gdzie są czarne miejsca.
Normalnie w takich miejscach powstaje jama (sklęśnięcie materiału) przy stygnięciu, tutaj jak widać przed skurczem wytrąciła się siatka węglików i materiał nie miał możliwości się zapaść więc powstały wolne przestrzenie między dendrytami, to trzeba będzie wyciąć inaczej zaczną iść pęknięcia w strukture od tego. Reszta jest jednorodna bez widocznych pęknięć, takie pęknięcia przy trawieniu widać od razu, tutaj nie zauważyłem. Bułke potne na dwie lub trzy części i gdy tylko będę miał czas zaczne kucie, będę zdawał następną relacje jak tylko zaczne
Jeszcze raz dziękuję za materiał.
Aha, i póki pamiętam, jak dodajesz węgiel do składu przed topieniem to od węgla drzewnego lepiej dać mocno sproszkowany grafit
o wiele większa czystość i zdolność dyfuzji.
I tak z własnych przemyśleń, warto dać troche materiału który się spali w niższej temp. czyli jakieś liście czy jakiś materiał organiczny co zostawi mało zanieczyszczeń, lepiej żeby one wypaliły w tyglu tlen niż żeby węgiel się tracił na spalanie a nie dyfuzję
Tutaj zdjęcia:

Moje wnioski po wstępnych oględzinach:
Bułeczka jest ładnie przetopiona prócz środka od górnej strony, co widać na zdjęciu gdzie są czarne miejsca.
Normalnie w takich miejscach powstaje jama (sklęśnięcie materiału) przy stygnięciu, tutaj jak widać przed skurczem wytrąciła się siatka węglików i materiał nie miał możliwości się zapaść więc powstały wolne przestrzenie między dendrytami, to trzeba będzie wyciąć inaczej zaczną iść pęknięcia w strukture od tego. Reszta jest jednorodna bez widocznych pęknięć, takie pęknięcia przy trawieniu widać od razu, tutaj nie zauważyłem. Bułke potne na dwie lub trzy części i gdy tylko będę miał czas zaczne kucie, będę zdawał następną relacje jak tylko zaczne
Jeszcze raz dziękuję za materiał.
Aha, i póki pamiętam, jak dodajesz węgiel do składu przed topieniem to od węgla drzewnego lepiej dać mocno sproszkowany grafit
I tak z własnych przemyśleń, warto dać troche materiału który się spali w niższej temp. czyli jakieś liście czy jakiś materiał organiczny co zostawi mało zanieczyszczeń, lepiej żeby one wypaliły w tyglu tlen niż żeby węgiel się tracił na spalanie a nie dyfuzję
Mam coś jeszcze, myśle że Dara chętnie obejrzy sobie
amatorskie, ale jednak mikroskopowe zdjecia struktury, jedne są głęboko trawione, drugie próbko wypolerowana przez 2 sekundy podtrawiona w celu uwidocznienia granic ziarn, powiększenia 20 i 200 razy, pierwsze z dwóch zdjęć jest na mniejszym powiększeniu
po kolei:
po polerowaniu i podtrawieniu lekkim
Struktura która ma dziury w sobie mocno trawiona:
Struktura dobra mocno trawiona:
I dla porównania zwykły damast zgrzewany z 2 gatunków:
Zdjęcia sa jakie są bo mikroskop usb, ale widać conieco
Pozdrawiam![/list]
amatorskie, ale jednak mikroskopowe zdjecia struktury, jedne są głęboko trawione, drugie próbko wypolerowana przez 2 sekundy podtrawiona w celu uwidocznienia granic ziarn, powiększenia 20 i 200 razy, pierwsze z dwóch zdjęć jest na mniejszym powiększeniu
po kolei:
po polerowaniu i podtrawieniu lekkim
Struktura która ma dziury w sobie mocno trawiona:
Struktura dobra mocno trawiona:
I dla porównania zwykły damast zgrzewany z 2 gatunków:
Zdjęcia sa jakie są bo mikroskop usb, ale widać conieco
Pozdrawiam![/list]
Zarąbiste zdjęcia Nomad (zarówno te normalne jak i mikroskopowe)
Cóż pisałem o tych "czarnych plamkach" w centrum góry bułki, jeszcze nie wiem jak takich niespodzianek się pozbyć na etapie wytopu
Co do węgla to używam węgla drzewnego roztłuczonego na pył w moździerzu. Co do poziomu rozdrobnienia to przesiewam przez sito o oczkach 1 mm.
Nie mam grafitu ale chętnie wypiekę parę bułek eksperymentalnych z grafitem ja uda mi się zorganizować ten surowiec.
Mogę wykorzystać twoje zdjęcia wytrawienia? Przyda się do strony internetowej
Mogę jedynie życzyć powodzenie w obróbce materiału i żeby z tego wyszedł prawdziwy bułat
Cóż pisałem o tych "czarnych plamkach" w centrum góry bułki, jeszcze nie wiem jak takich niespodzianek się pozbyć na etapie wytopu
Co do węgla to używam węgla drzewnego roztłuczonego na pył w moździerzu. Co do poziomu rozdrobnienia to przesiewam przez sito o oczkach 1 mm.
Nie mam grafitu ale chętnie wypiekę parę bułek eksperymentalnych z grafitem ja uda mi się zorganizować ten surowiec.
Mogę wykorzystać twoje zdjęcia wytrawienia? Przyda się do strony internetowej
Mogę jedynie życzyć powodzenie w obróbce materiału i żeby z tego wyszedł prawdziwy bułat