Podnóża Góry Chełm.
Manganowy strumyk.
Ten czarny "żwirek" i piasek to tlenek manganu.
Wszedłem na szczyt zachodni i mijając żródliska (niestety rusałki spierniczyły mi fotki)
schodziłem w kierunku gdzie spodziewałem się złoża rudy żelaza.
Natknąłem się na powierzchniowo zalegające żółte błotko,zagęszczone słońcem i wiatrem.
Błotko rozpuszczone w wodzie ,po odlaniu znad osadu piasku,kamyczków i innych śmieci.
(Proszę się nie sugerować datą, jak zwykle jest źle ustawiona

)
Mała próbka po odparowaniu wody i wyprażeniu.
_____________________________________________________________________
Właśnie skończyłem prażenie rudy.
Kamory potłukłem młotkiem na kawałki wielkości dużego paznokcia u prawej ręki

I wsypałem na rozpalone drewno w prażaku wykonanym ze starej bańki na mleko.
Wrzuciłem też jeden nie pokruszony kamor.
Za chwilę słychać było jak kamyczki zaczynają "strzelać" po pewnym czasie nastąpiło
efektownie "pierdyknięcie"to ten cały kamor dosłownie eksplodował w bańce na sieczkę.
Ruda po wyprażeniu zmieniła kolor na kolor ciemno/szaro/czarny i uzyskała właściwości magnetyczne.
Jutro wrzucę fotki.