Praca miesiąca - dyskusja
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Tom Oldsmith
- Posty: 317
- Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
- Lokalizacja: Harrison, NJ
- Kontakt:
-
egojack1
Żyrandol jak żyrandol. Jeżeli nie dostanę projektu to robię z głowy i wtedy wychodzą takie wariacje, przy których można spompować swoją wyobraźnię i poczuć się z lekka usatysfakcjonowanym. Jeżeli się podoba to się cieszę bo prawie siedem tygodni rzeźbienia tępym dłutem w styropianie nie idzie na marne.
Dzięki.
Jako prosty chłopaczyna ze wsi musiałem sprawdzić co znaczy to opus bo system programował mnie na ruska i ni w ząb nie kumam takiego słownictwa
Kwestię określenia flagowej roboty pozostawię nierozstrzygniętą, a to z racji tego iż w każdą ze swoich prac jestem zaangażowany maksymalnie i nie robię niczego na skróty, a to z racji tego, że z natury jestem leniwy i jeżeli nie uprawiam w pracy pasji to żadna siła nie jest w stanie wyciągnąć mnie z chałupy do roboty by robić coś na pół gwizdka. Krótko mówiąc gdyby moja praca mnie nie kręciła to zmieniłbym zajęcie dawno temu. Tak nawiasem to zajrzyj na strony innych kolegów bo sam często je odwiedzam by utwierdzić się w przekonaniu, że kilak ciężarówek chleba będę musiał zjeść zanim osiągnę poziom prezentowany przez kumpli z forum. 
-
egojack1
Skromność jest rzeczą piękną, super że przy poziomie Twoich prac ją kultywujesz. Na strony innych kolegów (i koleżanek) zaglądam cały czas, potwierdzam, też jest co pooglądać i popodziwiaćJacek-Sz pisze:Tak nawiasem to zajrzyj na strony innych kolegów bo sam często je odwiedzam by utwierdzić się w przekonaniu, że kilak ciężarówek chleba będę musiał zjeść zanim osiągnę poziom prezentowany przez kumpli z forum.
-
graffic
Ojjj lubicie chłopy jak się czerwienię jednak dziękuję za dobre słowo ponieważ nic tak nie motywuje człowieka do dalszej pracy jak uznanie kolegów po fachu
. Cały pic kształtowania wyobraźni polega na tym by nie latać po sieci w poszukiwaniu pomysłów ale w miarę możliwości wyjść jak najmocniej z własną inicjatywą i wykonać coś wysoce oryginalnego.
graffic, Możesz ściągać jeżeli uważasz, że wyrób godny jest skopiowania jednak powinieneś wiedzieć, że jesteś jednym z fachowców, których uważam za wzór do naśladowania, oczywiście w tej materii opinia jest szczera i nie poparta wszelako rozumianym wazeliniarstwem
. Nie będę wymieniał reszty koleżanek i kolegów ale tak jak wspomniałem wcześniej, sporo na forum cudotwórców, których zapewne w przyszłości nie omieszkam odwiedzić no i oczywiście podpytać w zakresie kwestii zawodowych tajników. 
graffic, Możesz ściągać jeżeli uważasz, że wyrób godny jest skopiowania jednak powinieneś wiedzieć, że jesteś jednym z fachowców, których uważam za wzór do naśladowania, oczywiście w tej materii opinia jest szczera i nie poparta wszelako rozumianym wazeliniarstwem
-
egojack1
Mądrze mówisz, ale jak ktoś jest tak skrajnie początkujący jak ja, to raczej musi oglądać mnóstwo prac, czyichś pomysłów, sposobów wykonania, wykończenia, aby zobaczyć jakie możliwości dają techniki kowalskie, co można wyczarować z metalu i poszukać jakiejś inspiracji. Ale aby z tego jakoś skorzystać, przede wszystkim trzeba chyba próbować zgromadzić umiejętności wykonawcze, warsztatowe, manualne.Jacek-Sz pisze: Cały pic kształtowania wyobraźni polega na tym by nie latać po sieci w poszukiwaniu pomysłów ale w miarę możliwości wyjść jak najmocniej z własną inicjatywą i wykonać coś wysoce oryginalnego.
Innym dobrym źródłem poznania czyichś prac są dla mnie stare fotografie z różnych miejsc, podróży po Polsce i świecie, gdzie w tle jest sporo wyrobów kowalskich, na które kiedyś nie zwracałem wielkiej uwagi, a teraz wprost przeciwnie.
-
graffic
Jacek-Sz .... a jednak wazeliniarz... hahaha
swoje wiem, ale nieustająco się uczę
poza tym - to że ktoś kopiuje i do tego się przyznaje to wg mnie nic złego - zwłaszcza jeśli robiąc coś, uczysz się nowej techniki lub sztuczki, lub dzięki temu ogarniasz całościowo pracę (a wcześniej tego nie potrafiłeś) - zresztą wszyscy - nawet najwięksi mistrzowie, kopiowali i podpatrywali innych - oczywiście coś dodając od siebie i to się nazywało twórczy postęp
ja kolegów tutaj też podpatruje - ściągam foty ich prac, weryfikuję swoją wiedze i umiejętności na bazie tego co pokazali inni
gorzej (i tego nie lubię) jeśli ktoś ordynarnie zerżnie czyjś pomysł, skopuje go (mniej lub bardziej udolnie) i sprzedaje jak swoje... nie napiszę czym to wg mnie trąci...
swoje wiem, ale nieustająco się uczę
poza tym - to że ktoś kopiuje i do tego się przyznaje to wg mnie nic złego - zwłaszcza jeśli robiąc coś, uczysz się nowej techniki lub sztuczki, lub dzięki temu ogarniasz całościowo pracę (a wcześniej tego nie potrafiłeś) - zresztą wszyscy - nawet najwięksi mistrzowie, kopiowali i podpatrywali innych - oczywiście coś dodając od siebie i to się nazywało twórczy postęp
ja kolegów tutaj też podpatruje - ściągam foty ich prac, weryfikuję swoją wiedze i umiejętności na bazie tego co pokazali inni
gorzej (i tego nie lubię) jeśli ktoś ordynarnie zerżnie czyjś pomysł, skopuje go (mniej lub bardziej udolnie) i sprzedaje jak swoje... nie napiszę czym to wg mnie trąci...