Kuźnia Kuby
: 09 lis 2018, 01:02
Witam.
Dziś dopadła mnie pewna zagwostka i chciałem zapytać - może ktoś z was wie!
Otóż jestem w trakcie składania dokumentów do Starostwa na budowę budynku gospodarczego 5x7m (35m2), a w zasadzie kuźni. Cały czas się nie mogę zdecydować na umiejscowienie, bo "może kiedyś postawię większy budynek". I tutaj pojawia się pytanie - CZY BUDYNEK NA ZGŁOSZENIE (bez projektu) DO 35m2 MOŻNA ROZBUDOWAĆ?
Druga sprawa:
Wiem, że temat już wielokrotnie wałkowany i każdy ma indywidualne potrzeby i warunki ale jak myślicie - czy budynek 5x7m jest wystarczający, uwzględniając puste miejsce robocze, kowadło 80kg, kowadło 100kg (prawdopodobnie), kowadło 140kg(prawdopodobnie), kowadło 260kg, stół warsztatowy, palenisko, prasę, młot sprężarkowy, dziurownicę, imadło, szlifierkę, miejsce na skład drewna i koksu, koryto na wodę, szafki/stojaki/półki, stojaki na materiał hurtowy (6m odcinki) -> jak to się ma w praktyce? Czy jest sens w ogóle przygotowywać miejsce na materiał w odcinkach 6-metrowych, czy na bierząco sobie zamawiać i ciąć pod konkretne zamówienie i własne potrzeby(a dużo tego na pewno nie będzie)?
Zastanawiam się też nad zabraniem kilku metrów warsztatu na pomieszczenie socjalne/łazienkę ale nie podoba mi się taka wizja. Jest też opcja budowy na działce drugiego budynku na zgłoszenie z osobnym pomieszczeniem socjalnym, łazienką, garażem, jakimś dodatkowym pomieszczeniem warsztatowym/magazynowym.
Dużo sprowadza się do tego, czy mogę rozbudować.
A może od razu wybulić nieco więcej i zbudować budynek z projektem o większym metrażu z pozwoleniem na budowę (od którego już bym musiał odprowadzać podatek)?
Na razie traktuję to jak hobby i dobrze wiem, że do tego nie trzeba mieć super warunków i metrażu, ale biorąc pod uwagę moje zbieractwo, zajawkę i chęć zrobienia tego z "jajem" doprowadzają mnie właśnie do takich dylematów. Uczę się kowalstwa już 5 rok (3 lata praktyk i 2. rok samodzielnie ale bardzo okazjonalnie/bardziej teoretycznie) i pasowałoby w końcu mieć coś własnego. Póki co gniotę się w bloku, z piwnicy zrobiłem magazyn, magazynuję też część rzeczy u rodziny i okazjonalnie kuję w warunkach polowych lub u mojego mistrza; a mam środki, działkę i parcie na budowę warsztatu od dawna. Pewny jestem, że nie chcę na tym oszczędzić, chcę żeby to było przemyślane ale potrzebuję waszych porad jak to u was wygląda.
Dziś dopadła mnie pewna zagwostka i chciałem zapytać - może ktoś z was wie!
Otóż jestem w trakcie składania dokumentów do Starostwa na budowę budynku gospodarczego 5x7m (35m2), a w zasadzie kuźni. Cały czas się nie mogę zdecydować na umiejscowienie, bo "może kiedyś postawię większy budynek". I tutaj pojawia się pytanie - CZY BUDYNEK NA ZGŁOSZENIE (bez projektu) DO 35m2 MOŻNA ROZBUDOWAĆ?
Druga sprawa:
Wiem, że temat już wielokrotnie wałkowany i każdy ma indywidualne potrzeby i warunki ale jak myślicie - czy budynek 5x7m jest wystarczający, uwzględniając puste miejsce robocze, kowadło 80kg, kowadło 100kg (prawdopodobnie), kowadło 140kg(prawdopodobnie), kowadło 260kg, stół warsztatowy, palenisko, prasę, młot sprężarkowy, dziurownicę, imadło, szlifierkę, miejsce na skład drewna i koksu, koryto na wodę, szafki/stojaki/półki, stojaki na materiał hurtowy (6m odcinki) -> jak to się ma w praktyce? Czy jest sens w ogóle przygotowywać miejsce na materiał w odcinkach 6-metrowych, czy na bierząco sobie zamawiać i ciąć pod konkretne zamówienie i własne potrzeby(a dużo tego na pewno nie będzie)?
Zastanawiam się też nad zabraniem kilku metrów warsztatu na pomieszczenie socjalne/łazienkę ale nie podoba mi się taka wizja. Jest też opcja budowy na działce drugiego budynku na zgłoszenie z osobnym pomieszczeniem socjalnym, łazienką, garażem, jakimś dodatkowym pomieszczeniem warsztatowym/magazynowym.
Dużo sprowadza się do tego, czy mogę rozbudować.
A może od razu wybulić nieco więcej i zbudować budynek z projektem o większym metrażu z pozwoleniem na budowę (od którego już bym musiał odprowadzać podatek)?
Na razie traktuję to jak hobby i dobrze wiem, że do tego nie trzeba mieć super warunków i metrażu, ale biorąc pod uwagę moje zbieractwo, zajawkę i chęć zrobienia tego z "jajem" doprowadzają mnie właśnie do takich dylematów. Uczę się kowalstwa już 5 rok (3 lata praktyk i 2. rok samodzielnie ale bardzo okazjonalnie/bardziej teoretycznie) i pasowałoby w końcu mieć coś własnego. Póki co gniotę się w bloku, z piwnicy zrobiłem magazyn, magazynuję też część rzeczy u rodziny i okazjonalnie kuję w warunkach polowych lub u mojego mistrza; a mam środki, działkę i parcie na budowę warsztatu od dawna. Pewny jestem, że nie chcę na tym oszczędzić, chcę żeby to było przemyślane ale potrzebuję waszych porad jak to u was wygląda.