Moje miecze
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
szekspir
Moje miecze
Mam do zrobienia kilka mieczy i szabel,prezentuje pierwszy wykonany z resora dla rycerza z warszawy,zrobiłem go w dwa dni,ostrze wymaga jeszcze "pieszczoty" polerskiej,ale własciciel będzie zaszczycony osobistym wkładem w ostrze...Poszukam jeszcze innych zdjęć wczesniejszych, tego typu wykonanych prac i również zapodam.Ten miecz ma jelec nitowany,oplot druciany nasączony woskiem pszczelim,ostrze przekuty resor,jego dł to 116 cm. Szable i topór wykonane dużo wczesniej.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
troche źle wklejasz zdjęcia a propo.
używaj do tego tej strony:
http://imageshack.us/
słabo widać ale mieczyk mi się podoba
napisz wymiary i więcej informacji czy bojowy czy na ścianę ?
używaj do tego tej strony:
http://imageshack.us/
słabo widać ale mieczyk mi się podoba
-
szekspir
Akurat tym mieczem klient może sie smiało "krzyżowac",w swoich rekonstrukcjach,szabla smiało przecinała drut fi6,wykonywałem już wczesniej różne próby cieplne na swoich ostrzach od nawęglania zwykłej stali,hartowanie zbrojeniówki,resor to ogólnie jest "nie nadatny"do obróbki cieplnej,ten miecz po prostu wystudziłem "kalając" go w przygotowanym uprzednio błocie,jest wystarczająco twardy i nie powinien pęknąc podczas 'Łomotaniny" 
-
szekspir
Na trzonki to się chodzi do lasu i szuka gałęzi dębiny o okreslonym kształcie i grubosci,najlepiej z drutu wziąc szablon z sobą i wybrac optymalnie zbliżoną...natomiast jelec jest taki iż chodziło o czas a i materiału na odkucie nie miałem,znitowałem żeby było ładnie ,a mogłem zespawac dwa płaskowniki ze sobą,zostawic otwór,troche odkuc i też by było git,-a tak niech klient widzi jakie mu sliczne nitowanko zrobiłem,bedzie miał komplet do tarczy(podobny schemat obłożenia blachy)-niestety foto nie mam...
no to chyba raczej do powieszenia na sciane bedzie, przekonanie o tym ze tarcze robilo sie z metalu to z tego co wiem mit...szekspir pisze:Na trzonki to się chodzi do lasu i szuka gałęzi dębiny o okreslonym kształcie i grubosci,najlepiej z drutu wziąc szablon z sobą i wybrac optymalnie zbliżoną...natomiast jelec jest taki iż chodziło o czas a i materiału na odkucie nie miałem,znitowałem żeby było ładnie ,a mogłem zespawac dwa płaskowniki ze sobą,zostawic otwór,troche odkuc i też by było git,-a tak niech klient widzi jakie mu sliczne nitowanko zrobiłem,bedzie miał komplet do tarczy(podobny schemat obłożenia blachy)-niestety foto nie mam...
-
szekspir
-
szekspir
Wszystko kuje z przyjemnością,bo najwieksza jest przyjemnosc gdy klient jest szczęsliwy(spełniłem jego marzenia),kowal jest szczęsliwy(robi to co lubi),rodzina jest szczęsliwa (z czegoś trzeba żyć),nie jest sztuką narobić się jak wół,ta praca jest na tyle ciężka że pewne działania trzeba ograniczyc do minimum,ale nie kosztem jakości i estetyki,ale swoich sił i nowych pomysłów(potrzeba matką wynalazków)....Niema większej przyjemności jak Hobby przełoży się jeszcze na wymierne efekty.
Niezaleznie od jakości ostrza (tego nie kwestionuję) to jak się z tym mieczem pojawi na jakiejś imprezie rekonstrukcyjnej, to go zabiją - śmiechemszekspir pisze:Akurat tym mieczem klient może sie smiało "krzyżowac",w swoich rekonstrukcjach
A z konkretnych pytań: Ile waży? Gdzie ma środek ciężkości?
Rafał
Ophelia
You are keene my lord, you are keene.
Hamlet
It would cost you a groning to take off mine edge.
You are keene my lord, you are keene.
Hamlet
It would cost you a groning to take off mine edge.