Moje miecze

Miecze - kucie i oprawa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

szekspir

Moje miecze

Post autor: szekspir » 08 paź 2010, 15:51

Mam do zrobienia kilka mieczy i szabel,prezentuje pierwszy wykonany z resora dla rycerza z warszawy,zrobiłem go w dwa dni,ostrze wymaga jeszcze "pieszczoty" polerskiej,ale własciciel będzie zaszczycony osobistym wkładem w ostrze...Poszukam jeszcze innych zdjęć wczesniejszych, tego typu wykonanych prac i również zapodam.Ten miecz ma jelec nitowany,oplot druciany nasączony woskiem pszczelim,ostrze przekuty resor,jego dł to 116 cm. Szable i topór wykonane dużo wczesniej.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 08 paź 2010, 16:07

to taki fantasy bardziej mieczyk chyba bo nitowanych jelców z tego co mi wiadomo nie było.
:evil:

szekspir

Post autor: szekspir » 08 paź 2010, 16:12

Fantasy nie fantasy-kasiorka real :mrgreen:

Awatar użytkownika
Matthan
Posty: 400
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:01
Lokalizacja: Augustów

Post autor: Matthan » 08 paź 2010, 16:24

troche źle wklejasz zdjęcia a propo.

używaj do tego tej strony:
http://imageshack.us/

słabo widać ale mieczyk mi się podoba :) napisz wymiary i więcej informacji czy bojowy czy na ścianę ?
Nie ma jak dym z kuźni, fajka w zębach
<Duch wieje przez świat>
Moje zdjęcia

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 08 paź 2010, 16:50

yhym też mówiłem już gdzieś, że lepiej na imageshacku bo nie da się tu powiększyć ;/
:evil:

szekspir

Post autor: szekspir » 08 paź 2010, 17:47

Akurat tym mieczem klient może sie smiało "krzyżowac",w swoich rekonstrukcjach,szabla smiało przecinała drut fi6,wykonywałem już wczesniej różne próby cieplne na swoich ostrzach od nawęglania zwykłej stali,hartowanie zbrojeniówki,resor to ogólnie jest "nie nadatny"do obróbki cieplnej,ten miecz po prostu wystudziłem "kalając" go w przygotowanym uprzednio błocie,jest wystarczająco twardy i nie powinien pęknąc podczas 'Łomotaniny" :mrgreen:

Leszek Sz
Posty: 48
Rejestracja: 22 sie 2010, 19:24
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Leszek Sz » 08 paź 2010, 19:49

Gdzie wygrzebałeś taki trzonek do topora? Chodzi mi o kształt?
Zakładam, że nie jest wycięty z belki? :P

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 08 paź 2010, 19:50

Rękojeśc jest odkuta i owinięta drutem?
Bardzo ładny mieczyk, ale mi sie ten nitowany jelec nie podoba.

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 08 paź 2010, 19:51

pewnie jest :-P

szekspir

Post autor: szekspir » 08 paź 2010, 20:08

Na trzonki to się chodzi do lasu i szuka gałęzi dębiny o okreslonym kształcie i grubosci,najlepiej z drutu wziąc szablon z sobą i wybrac optymalnie zbliżoną...natomiast jelec jest taki iż chodziło o czas a i materiału na odkucie nie miałem,znitowałem żeby było ładnie ,a mogłem zespawac dwa płaskowniki ze sobą,zostawic otwór,troche odkuc i też by było git,-a tak niech klient widzi jakie mu sliczne nitowanko zrobiłem,bedzie miał komplet do tarczy(podobny schemat obłożenia blachy)-niestety foto nie mam...

Maciej
Posty: 40
Rejestracja: 14 lip 2010, 21:50
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Maciej » 08 paź 2010, 21:03

szekspir pisze:Na trzonki to się chodzi do lasu i szuka gałęzi dębiny o okreslonym kształcie i grubosci,najlepiej z drutu wziąc szablon z sobą i wybrac optymalnie zbliżoną...natomiast jelec jest taki iż chodziło o czas a i materiału na odkucie nie miałem,znitowałem żeby było ładnie ,a mogłem zespawac dwa płaskowniki ze sobą,zostawic otwór,troche odkuc i też by było git,-a tak niech klient widzi jakie mu sliczne nitowanko zrobiłem,bedzie miał komplet do tarczy(podobny schemat obłożenia blachy)-niestety foto nie mam...
no to chyba raczej do powieszenia na sciane bedzie, przekonanie o tym ze tarcze robilo sie z metalu to z tego co wiem mit...

szekspir

Post autor: szekspir » 08 paź 2010, 21:35

Mit to jest na pewno...bo dobre ze 4 kg ważyła,gdyby chciał z bambusa to bym zrobił z bambusa-pozdrawiam :mrgreen:

Awatar użytkownika
Trollsky
Posty: 291
Rejestracja: 26 paź 2009, 21:49
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Trollsky » 09 paź 2010, 09:37

szekspir pisze:Fantasy nie fantasy-kasiorka real :mrgreen:
kujesz czasem jeszcze dla przyjemnosci, bo z Twoich potów wynika ze niezły z Ciebie materialista

szekspir

Post autor: szekspir » 09 paź 2010, 11:49

Wszystko kuje z przyjemnością,bo najwieksza jest przyjemnosc gdy klient jest szczęsliwy(spełniłem jego marzenia),kowal jest szczęsliwy(robi to co lubi),rodzina jest szczęsliwa (z czegoś trzeba żyć),nie jest sztuką narobić się jak wół,ta praca jest na tyle ciężka że pewne działania trzeba ograniczyc do minimum,ale nie kosztem jakości i estetyki,ale swoich sił i nowych pomysłów(potrzeba matką wynalazków)....Niema większej przyjemności jak Hobby przełoży się jeszcze na wymierne efekty.

Awatar użytkownika
Nidhogg
Posty: 74
Rejestracja: 10 wrz 2009, 16:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Nidhogg » 10 paź 2010, 09:05

szekspir pisze:Akurat tym mieczem klient może sie smiało "krzyżowac",w swoich rekonstrukcjach
Niezaleznie od jakości ostrza (tego nie kwestionuję) to jak się z tym mieczem pojawi na jakiejś imprezie rekonstrukcyjnej, to go zabiją - śmiechem :D Za to na Larpy ok.
A z konkretnych pytań: Ile waży? Gdzie ma środek ciężkości?
Rafał
Ophelia
You are keene my lord, you are keene.
Hamlet
It would cost you a groning to take off mine edge.

ODPOWIEDZ

Wróć do „MIECZOWNICTWO - swordmaking”