Witam wszystkich użytkowników
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Witam wszystkich użytkowników
Od kilku lat, z różnym nasileniem odwiedzam tę skarbnicę wiedzy jako gość. Dotąd nie śmiałem zakładać konta, ponieważ czas nie pozwalał mi angażować się w tematy związane z kowalstwem na tyle, by zająć się nim na poważnie.
Jestem hobbystą. Od szesnastu lat stukam młotkiem w kowadło i muszę przyznać, że wciąż pozostaję daleko w tyle z wiedzą, gdybym miał porównać ją z Waszą.
Wiele lat temu zbudowałem sobie piec kowalski o dość specyficznej kotlinie. Palenisko, bowiem, nie przypomina zwykłej kotliny z grzybkiem. Moja kotlina to wielokrotnie nawiercona blacha grubości około 20 mm. Wymiary, w porównaniu do nominalnych kotlin są ogromne, co sprawia, że nieekonomiczne i ciężko się rozgrzewa. Latami kupowałem koks, który następnie kruszyłem młotkiem, aż w końcu przypadkiem trafiłem na "koksik", czyli koks o drobniejszej granulacji.
Zaczynałem od "kucia dla kucia". Uczyłem się technik, które pozwoliłyby dostosować materiał do pożądanego kształtu. Wszystko, co potrafię (choć może nie jest to wiele) osiągnąłem sam. Jednym zdaniem, obyłem się z młotkiem. Teraz może czas uczyć się od innych. Stąd moja tutaj obecność.
Zaznaczę jeszcze, że choć kilka prac w życiu wykonałem (między innymi róża widoczna w awatarze) to jednak wciąż widzę w sobie ogromne połacie mózgu do zagospodarowania.
Na swoim koncie mam przede wszystkim niskobudżetowe "dzieła". Niektórymi nie będę się mógł pochwalić, gdyż oficjalnie "zrobił je ktoś inny". Szkoda, bo te właśnie prace są najbardziej wartościowe. Pozdrawiam serdecznie. JacekS
Jestem hobbystą. Od szesnastu lat stukam młotkiem w kowadło i muszę przyznać, że wciąż pozostaję daleko w tyle z wiedzą, gdybym miał porównać ją z Waszą.
Wiele lat temu zbudowałem sobie piec kowalski o dość specyficznej kotlinie. Palenisko, bowiem, nie przypomina zwykłej kotliny z grzybkiem. Moja kotlina to wielokrotnie nawiercona blacha grubości około 20 mm. Wymiary, w porównaniu do nominalnych kotlin są ogromne, co sprawia, że nieekonomiczne i ciężko się rozgrzewa. Latami kupowałem koks, który następnie kruszyłem młotkiem, aż w końcu przypadkiem trafiłem na "koksik", czyli koks o drobniejszej granulacji.
Zaczynałem od "kucia dla kucia". Uczyłem się technik, które pozwoliłyby dostosować materiał do pożądanego kształtu. Wszystko, co potrafię (choć może nie jest to wiele) osiągnąłem sam. Jednym zdaniem, obyłem się z młotkiem. Teraz może czas uczyć się od innych. Stąd moja tutaj obecność.
Zaznaczę jeszcze, że choć kilka prac w życiu wykonałem (między innymi róża widoczna w awatarze) to jednak wciąż widzę w sobie ogromne połacie mózgu do zagospodarowania.
Na swoim koncie mam przede wszystkim niskobudżetowe "dzieła". Niektórymi nie będę się mógł pochwalić, gdyż oficjalnie "zrobił je ktoś inny". Szkoda, bo te właśnie prace są najbardziej wartościowe. Pozdrawiam serdecznie. JacekS
Nie wystarczy mówić tego, co się myśli. Trzeba też myśleć, co się mówi.
-
KrisViking
- Posty: 30
- Rejestracja: 19 wrz 2018, 21:18
- Lokalizacja: Warszawa