No najlepiej właśnie wywieźć, byle daleko, żeby nie wróciło. Zwłaszcza, jeżeli to łasica - ja je darzę wielkim sentymentem, bo to ogromnie wdzięczne z wyglądu i inteligentne zwierzęta. Z resztą kuny itp też. Ojciec mi mówił, że u jakichś jego znajomych na strychu nad stodołą mieszkała cała rodzina kun. W gospodarstwie nie polowały nigdy, a dokładniej to polowały na szczury i myszy. Nie powodowały żadnych szkód, a jak było słońce to potrafiły leżeć na dachu i się wygrzewać.
Aha, jeżeli masz do czynienia z kuną to nie zostawiaj auta na zewnątrz, a jak zostawiasz to podkładaj coś pod silnik (drobną stalową siatkę, czy coś po czym się zwierzakowi będzie źle chodziło). Nie wiedzieć czemu one uwielbiają obżerać izolację z kabli, mogą narobić szkód na kilka tysięcy, zależy jakie auto.
pomoc pilnie potrzebna!!!
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
Lucius Ebola
- Posty: 159
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 22:54
- Lokalizacja: Lyefjell, Norwegia
- Kontakt:
-
szekspir