Strona 1 z 1
jeszcze nie kuźnia, ale kiedyś..
: 06 maja 2018, 12:07
autor: Danny949
Po miłym przywitaniu, w końcu mam co wrzucić

Przetransportowałem kowadło i wymyśliłem sobie pierwsze palenisko

Patelnia w dziurze w ziemi, z nadmuchem od spodu.. za nadmuch robi stary dobry odkurzacz "jamnik"

na razie węgiel kamienny ale już znalazłem dostawcę koksu więc.. już niedługo

Choć poważnie zastanawiam się nad gazem.
Co myślicie o tym palenisku? wytrzyma koks? Ścianka patelni cienka ale jakoś węgiel wytrzymuje.
fk01.jpg
Re: jeszcze nie kuźnia, ale kiedyś..
: 06 maja 2018, 16:33
autor: graffic
Kleszcze raczej ozdone beda, albo do malych detali - za male szczeki (malo materialu) raczki za masywne - powiedzmy ze na pierwsza probe ok, poogladaj na necie jak sie robi kleszcze i jakie maja profile...
Kotlina - do wegla jako prowizorka moze być - na koksie za dlugo nie pociagnie... poza tym koks daje wyższa temperature, kolejna rzecz to fakt ze masz to na ziemi - ani to wygodne, ani bezpieczne - trzeba byloby pokombinowac z jakimis nogami
Kowadlo ok - choc ten akurat model ma ch..jowy rog do kucia (wg mnie)
Re: jeszcze nie kuźnia, ale kiedyś..
: 07 maja 2018, 09:00
autor: Bodar
Jak na początek, to start dobry. Kowadło, palenisko, kleszcze ... można powiedzieć, że to 100% czego potrzeba w kuźni

Pozostaje tylko kwestia jakości (kowadła się nie czepiam), ale widząc Twój zapał dasz sobie radę. To tyle, żeby nie powielać graffica

Re: jeszcze nie kuźnia, ale kiedyś..
: 07 maja 2018, 18:03
autor: Danny949
@graffic dzięki, kowadło takie jest w gospodarstwie to korzystam, kotlina prowizorka straszna ale chodziło o to by cokolwiek w końcu rozgrzać i kuć, bo zajawka mi spać nie dawała
co do kleszczy.. rączki jeszcze do wyciągniecia, skończę, popracuję nimi i będę wiedział co następnym razem zrobić lepiej

@Bodar dzięki , powiem Ci że zapał jest i to duży!
Re: jeszcze nie kuźnia, ale kiedyś..
: 07 maja 2018, 21:12
autor: leonzlasu
Zapał i radość z kucia niech Cię nie opuszcza
Reszta przyjdzie z czasem po godzinach spędzonych na pracy przy kowadle

Z czasem pewnie stanowisko pracy się polepszy. Sam też jak ty i pewnie większość użytkowników tego forum zaczynałem pod chmurką w niezbyt komfortowych warunkach nie mówiąc o ergonomi

Ale warto o nią zadbać, praca jest łatwiejsza i trudniej sobie zrobić kuku
Powodzenia
Re: jeszcze nie kuźnia, ale kiedyś..
: 08 maja 2018, 22:47
autor: Danny949
Stanowisko pracy ulepszę na 100%

ekonomia i bhp ważna sprawa, więc nie bede bagatelizował tematu

Re: jeszcze nie kuźnia, ale kiedyś..
: 14 lip 2018, 23:36
autor: Danny949
Jak obiecałem warsztat powoli ewoluuje

Wiele godzin na weekendach gdy byłem w domu poświęciłem na budowę paleniska gazowego. Pierwsze testy pozytywnie mnie zaskoczyły a wyżej pokazane palenisko węglowe odstawiam na bok (moze się jeszcze przydać

).
Szykuje też miejsce pod daszkiem i stojak na młotki.
Re: jeszcze nie kuźnia, ale kiedyś..
: 15 lip 2018, 08:01
autor: graffic
Pozytywna ewolucja
ja w takich chwilach głównie czekam na efekty - sprzęt sprzętem, ale trzeba zacząć ryzykować i coś musi zacząć powstawać

Re: jeszcze nie kuźnia, ale kiedyś..
: 15 lip 2018, 09:08
autor: leonzlasu
Fajnie się ogląda takie tematy, od dziury w ziemi do ... No właśnie pewnie za chwilę będziemy tu oglądać w pełni wyposażoną kuźnię

Re: jeszcze nie kuźnia, ale kiedyś..
: 07 sie 2018, 18:37
autor: Danny949
Pierwszy wykuty w mojej małej kuźni, pierwszy wykuty przeze mnie
Przekuty ze pręta gwintowanego m20,
Duuuuuzo pracy Jeszce przede mną.
Re: jeszcze nie kuźnia, ale kiedyś..
: 07 sie 2018, 19:52
autor: Wojtek123
Z pręta powiadasz... Nie spodziewał bym się po tym dużej twardości. Nóż robiony dla treningu? Bo użytkowe narzędzie raczej to nie będzie. Lepiej zainwestować kilka zł na złomie w lepszą stal.
Re: jeszcze nie kuźnia, ale kiedyś..
: 07 sie 2018, 22:24
autor: Danny949
Tak jak powiedziałeś twardość znikoma, do tego hartowany na chybił trafił.. Ale co się nauczyłem to moje.. Mam już duże łożysko, może z tego będzie coś lepszego.
Re: jeszcze nie kuźnia, ale kiedyś..
: 08 sie 2018, 09:21
autor: Bodar
Danny949 pisze:twardość znikoma, do tego hartowany na chybił trafił.
Na zwykłe śruby czy pręty gwintowane używa się stali konstrukcyjnej zwykłej jakości (o małej zawartości C, 0,2-0,22%) , stąd obróbka cieplna noża nie ma sensu. Do połączeń o zwiększonych wymogach konstrukcyjnych czasem stosuje się śruby wykonane ze stali średniowęglowych (35, 45), te się dadzą hartować

Re: jeszcze nie kuźnia, ale kiedyś..
: 08 sie 2018, 11:20
autor: leonzlasu
Danny949 kup sobie kawałek resora, tanie i dobre aby sobie poćwiczyć kucie,szlifowanie i obróbkę cieplną, no i oprawę jak dobrze wyjdą te trzy pierwsze elementy

Powodzenia
