Kubusiowa Kuźnia
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Kubusiowa Kuźnia
Co poradzę?
Z mamą długo mieszkać nie mam zamiaru, powrót do domu miał być tylko tymczasowy. Ale kuźnię chcę mieć pod ręką, żeby cały czas pracować. Tak że pozostaje mi szukać przez znajomych i znaleźć jakichś życzliwych ludzi co chcą się trochę z rachunków za dom odciążyć. Może popełniam błąd, może w Polsce się nie wynajmuje pojedynczych pokojów w domach rodzinnych - wiem tyle że mieszkałem tak w Irlandii. Co prawda nie mieli miejsca żeby postawić kuźnię. 
Re: Kubusiowa Kuźnia
Kuba, widzę, że jesteś zbyt wielkiej wiary w ludziKuba L. pisze:/.../ Tak że pozostaje mi szukać /.../ jakichś życzliwych ludzi co chcą się trochę z rachunków za dom odciążyć /.../
Doświadczenie wieków przemawiaBANAN pisze:Znajomi dzisiaj są, jutro ich nie ma. Rodzinę ma się jedną.
Re: Kubusiowa Kuźnia
A propos nie ufania sobie...
Pierwszy dziwer, naszyjnik. Oceńcie, bo ja w tym widzę co najmniej 7 rzeczy które muszę poprawić (zaczynając od śladów po szlifierce) i chcę już lecieć nowy robić.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Kubusiowa Kuźnia
Papierkami szlif wyprowadź i wytraw jeszcze raz.
Mały kontrast warstw pakietu. Jakie stale skułeś?
Mały kontrast warstw pakietu. Jakie stale skułeś?
Re: Kubusiowa Kuźnia
Niskowęglówka i tarcza od piły. Jutro będę z papierem i chlorkiem żelaza dalej nad tym pracować.