Strona 1 z 1

Skóra

: 23 mar 2011, 23:47
autor: WitekSce
Witam
Mam pytanie czy mógłby mi ktoś dokładnie wytłumaczyć jak porządnie ukształtować skórę na łydki zbrojnikowe ? Czy zarówno skóra jak i wosk muszą być naturalne w 100% ?Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc.

: 24 mar 2011, 00:15
autor: magicwojtek
skóra licowana naturalnie garbowana (próbowałem chromowaną utwardzać i była strasznie lipa) i 100 % wosk pszczeli.wosk pszczeli musi być bardzo mocno rozgrzany (inaczej skóra zamiast wchłonąć wosk to wosk zostanie na zewnątrz).najłatwiej sprawdzić czy wosk jest dobrze rozgrzany wrzucając mały kawałek skóry.jeśli pojawią się od razu dużo małych pęcherzyków i zacznie jakby wrzeć to oznacza że ma dobrą temp.

dużo łatwiej idzie jak masz zrobioną jakąś formę.wtedy skóra na formę i od razu przetrzeć wilgotną szmatką aby nie było zacieków od wosku

Drugą metodą jest taka ,że gorącym woskiem "malujesz" skórę i wrzucasz potem do piekarnika na chwilkę aby wchłonęła ona wosk i potem na formę itd

: 24 mar 2011, 07:45
autor: Blady
Ja wystrugałem sobie łydkę z drewna, na nią naciągałem moczoną wcześniej skórę, po wyschnięciu miała juz dobry kształt, następnie woskowałem woskiem pszczelim, i wygrzewałem w piekarniku,(tak jak pisał wojtek)
Obecnie łydek urzywa Krzysztof Olo Olczak von Reihl Łódz jesli ktoś kojarzy.
Łydki straciły nieco z pierwotnego wyglądu, ale ciezko sie dziwić. Transport z innymi blahami raczej im nie słuzy.
Były to moje pierwsze łydki.

: 24 mar 2011, 12:10
autor: Remington
Na słońcu wosk mięknie, czasem plami. Epokowo trwale utwardzano skórę gorącym olejem lnianym.

: 26 mar 2011, 17:04
autor: magicwojtek
jeśli się skórę wrzuci do wosku wrzącego to on zostaje w środku i b.rzadko plami się ;-)
przy złym utwardzaniu ( za niska temp) wosk nie wchłania się do środka tylko na zewnątrz tak jakby zostaje

: 27 mar 2011, 13:01
autor: WitekSce
Ok. To już wiem wszystko :) Wielkie dzięki.

: 28 kwie 2011, 12:11
autor: EO
Z drugiej strony zbyt gorący wosk potrafi skórę usmażyć na skwarkę, zwłaszcza małe kawałki. Moja ulubiona metoda to wosk rozgrzany do stanu płynności, łycha i opalarka do farby. Nanoszę wosk na skórę, a potem dogrzewam opalarką tak, żeby ładnie wsiąkł, a nadmiar po wysyceniu spłynął z powrotem do gara.

Z ciekawostek - sam nie próbowałem, ale czytałem, że zbliżony efekt można uzyskać prażąc skórę zwyczajnie mokrą, bez wosku. Podobno też jest twarda, choć bardziej krucha, niż nawoskowana.

A skoro w ogóle już o tym mowa - mamy jakieś konkretne przekazy mówiące o utwardzaniu skóry do celów bojowych woskiem? Bo mam podejrzenia, że to taki sam mit jak owcze runo w przeszywkach, którego nigdzie nikt nie znalazł, ale przyjęło się, że historyczne, "bo naturalne" :)

: 02 maja 2011, 12:45
autor: magicwojtek
Przemku a te opachy z Anglii ?

: 02 maja 2011, 12:47
autor: EO
A ja nie wiem, one są woskiem utwardzane? Widziałem je tylko na fotkach...

: 02 maja 2011, 13:05
autor: magicwojtek
na 90% tak ;-)
gdzieś to wyczytałem,poszukam to podam dokładnie link ;-)

: 02 maja 2011, 14:01
autor: dara
A zapomnieli panowie o tym że olej np.lniany wysychając twardnieje? (np farba olejna)
NP.pochewka nasączona olejem po1.sama z "siebie" konserwuje ostrze
a z czasem skóra twardnieje,można przyśpieszyć ten proces przez ogrzewanie.

: 29 maja 2011, 19:54
autor: magicwojtek
Przemek zobacz https://picasaweb.google.com/Iwaszkiewi ... 2845043058

i masz pod tym opis ;-)

: 29 maja 2011, 22:05
autor: EO
Wiem, już to mam. Napisane tam jest tylko, że to coui-bouilli, czyli skóra utwardzana przez gotowanie/parzenie w wodzie. O wosku nie ma ani słowa.

: 20 lip 2011, 23:07
autor: EO
Czuję się w obowiązku dodać - w opisie konserwatorskim tej opachy znalazłem stwierdzenie, że była ona pokryta "woskowym nalotem" - chyba jednak była woskowana...

: 21 lip 2011, 10:12
autor: Remington
To mogło być późniejsze zabezpieczenie konserwatorskie.