Strona 1 z 3

: 22 sie 2010, 11:12
autor: killrathi
Matthan pisze:Aby nie pozwolić na powiększanie się ziarna trzeba w co jakiś czas podczas kucia schładzać materiał. Mam kupę materiałów wydrukowanych ale nie pamiętam skąd to wziąłem ;]
nie bardzo rozumiem po co i jak. W trakcie kucia detal i tak stygnie - kujemy wszak dopóki świeci. Studzić w wodzie? To uważam że niepotrzebne i niebezpieczne - może pęc od naprężeń.
Ważniejsze imo jest samo chłodzenie po kuciu, wyżarzanie normalizujące itp...
Oczywiście samo zachowanie reżimu stali jest niezwykle ważne - czyli trzymanie się zakresu temperatur kucia (nie walić jak zimne, nie grzać aż się roztopi :))
Kucie noża wymaga ciut więcej uwagi niż kucie elementów ozdobnych - przy nożu trzeba uważać na wiele czynników które przy kuciu artystycznym można sobie odpuścić - chociażby odwęglanie, przegrzewanie, ziarno, siatka węglików itp...

: 22 sie 2010, 13:02
autor: Marek
hoho dzięki wszystkim za odpowiedzi :)

Niklu Twój turorial mnie powalił po prostu :P ująłeś tam wszystko co mi było potrzeba :)
Tu tylko problem był z prostowaniem bo mi się zwichrowało i musiałem kombinerkami tak skręcać.
"po odpuszczeniu dopiero możesz prostować jak potrzeba" znaczy, że po odpuszczaniu do zimnego prostujemy czy w trakcie jak jeszcze ma te 50-150*C?

Killrathi staram się zachowywać reżim :) ozdobne to prosta sprawa a ja lubię wyzwania :)

Niestety na razie nie wykorzystam nowych informacji ponieważ mam palenisko od siedmiu boleści (stół i scianka z dziurką przez którą suszarka mi wieje... nadaje się to do nagrzania grotu ale hartowaniem tego noża, pomimo małych rozmiarów, już miałem problemy żeby rozgrzać całość jednakowo...) dlatego zajmę się budową paleniska, szukaniem porządnego kowadła i może trochę grotów pokuję (nie mogłem znaleźć sposobu jakim się robi groty typu "ogon jaskółki" i teraz chciałem popróbować moje sposoby), poza tym poprawka się zbliża :)
Powrót do prawdziwego kucia 7 września i wtedy powstawiam co stworzyłem :)

: 22 sie 2010, 14:49
autor: killrathi
jeszcze jedno - jak chłodzisz? poziomo czy pionowo zanurzasz w chłodziwie?

: 22 sie 2010, 15:49
autor: Nikiel
nie mam danych na temat prostowania na ciepło. Na pewno nie można walić młotkiem bezpośrednio po zahartowaniu:) wiem bo sprawdzałem:P

hartowanie bez paleniska na szybciora:

-rozpalasz węgiel drzewny w jakimś pojemniku który się nie zjara i jest odpowiednio duży dla Twojej kosy
- rozdmuchujesz suszarką
- jak żar jest ok to wkładasz głownię
-suszysz- temperaturka nożyka ma sobie rosnąć powolutku.
- kolor ma być jednolity na całej długości głowni (czubek to najwrażliwsze miejsce i trzeba uważać, żeby nie przegrzać!)
- jak magnes nie łapie to BACH do chłodziwa.


sposób ten nadaje się nawet do długich głowni typu mieczyk. Warto by jednak wtedy zadbać o to , żeby ścianki boczne tej konstrukcji były ażurowe (z oczkami:P). Chodzi o to, że można wtedy dmuchać również z boku i lepiej mieć lepszą kontrolę temp.

XXXXXXXXXXXX
__________ /
\_________|====
XXXXXXXXX/
/\ /\
l l
dmuchać

: 22 sie 2010, 16:10
autor: Marek
jeśli chodzi Ci o hartowanie to najpierw do połowy poziomo zanurzyłem a po chwili całość.

noo to jest myśl, taka rynienkę wystarczy zrobić.

: 22 sie 2010, 22:23
autor: killrathi
gaś pionowo - mniejsze ryzyko pogięcia głowni

: 23 sie 2010, 01:12
autor: Nomad
killrathi pisze:
Matthan pisze:Aby nie pozwolić na powiększanie się ziarna trzeba w co jakiś czas podczas kucia schładzać materiał. Mam kupę materiałów wydrukowanych ale nie pamiętam skąd to wziąłem ;]
nie bardzo rozumiem po co i jak. W trakcie kucia detal i tak stygnie - kujemy wszak dopóki świeci. Studzić w wodzie? To uważam że niepotrzebne i niebezpieczne - może pęc od naprężeń.
Matthanowi chodziło chyba o to, że można co kilka cykli nagrzewania włożyc do wody na ułamek sekundy, taki szybki ruch, cyk do wody, i wtedy ponoc zmniejsza się ziarno, ja tak robie, jak coś się lekutko przepali, i po tym zabiegu po przełamaniu w tym miejscu ziarno jest normalne.

: 23 sie 2010, 07:01
autor: Matthan
No właśnie o to ;]
Myślę, że to również zależy z czego kujemy. Ale tak czytałem i tak robię( jak nie zapomnę ;] )

To nie dotyczy do końca tego co mówiłem ale tylko to znalazłem. Odnośnie szybkiego i bardzo krótkiego schładzania musiałem w innym miejscu przeczytać.

"Obróbka cieplna stali"
Jest tam fragment o tym, że są 2 rodzaje stali bardziej skłonne do powiększania ziarna i mniej. Jeżeli jest bardziej skłonna to przy temp powyżej przemiany austenitu ziarno ma skłonność do powiększania ziarna. Jeżeli schłodzimy szybko w tej fazie będziemy mieli grube ziarno. Reszta jest raczej znana ale chodzi o różnorodność stali. Nie zostało to jednak należycie podzielone dlatego sam nie wiem które stale mają taką skłonność a które nie...

: 23 sie 2010, 07:29
autor: killrathi
Nomad pisze:Matthanowi chodziło chyba o to, że można co kilka cykli nagrzewania włożyc do wody na ułamek sekundy, taki szybki ruch, cyk do wody, i wtedy ponoc zmniejsza się ziarno, ja tak robie, jak coś się lekutko przepali, i po tym zabiegu po przełamaniu w tym miejscu ziarno jest normalne.
a ja mimo wszystko uważam że schładzanie w ten sposób wysokowęglowych stali jest po prostu ryzykowne - te cyk do wody powoduje cholerne naprężenia - potem jest zdziwienie: pogięło, pękło itp...
Do zmniejszenia ziarna w zupełności wystarczy normalizacja i trzymanie się zakresu temperatur - jak stal jest kowalna w ok. 800 to kujesz w 800 a nie w 1000 bo łatwiej idzie

edzia:
aby nie kruszyć kopii to poproszę o źródło gdzie podają że klingę w trakcie kucia należy schłodzić.

: 23 sie 2010, 09:28
autor: Nikiel
Pan się nazywa Jordan z tego co pamiętam . Ma filmiki na YT.

chodzi ponoć o to, że w czasie takiego "cyk" ziarna doznają szoku i się przez to zbijają w kupkę. Nie wiem nie znam się, zarobiony jestem" Póki co nie było mi to potrzebne.

a co do zakresu kucia, to jak jest przedział 800-1000 i kujemy z pręta , to najpierw w górnym zakresie, bo w dolnym to byś się zajechał z ręki. potem im cieńszy nożyk tym niższe temp kucia. Tylko nie kuć za zimnego go popęka:/

: 23 sie 2010, 09:42
autor: killrathi
Nikiel pisze:Pan się nazywa Jordan z tego co pamiętam . Ma filmiki na YT.

chodzi ponoć o to, że w czasie takiego "cyk" ziarna doznają szoku i się przez to zbijają w kupkę. Nie wiem nie znam się, zarobiony jestem" Póki co nie było mi to potrzebne.

a co do zakresu kucia, to jak jest przedział 800-1000 i kujemy z pręta , to najpierw w górnym zakresie, bo w dolnym to byś się zajechał z ręki. potem im cieńszy nożyk tym niższe temp kucia. Tylko nie kuć za zimnego go popęka:/
od wczoraj przeszukuję sieć w poszukiwaniu informacji na ten temat. Jak na razie nic nie znalazłem potwierdzającego tą tezę.
Nadal uważam że taki szok prędzej spowoduje pęknięcie odkuwki - nie koniecznie musi pęknąć na pół od razu, ale przez powstałe naprężenie mogą powstać mikropęknięcia wewnątrz które ujawnią się np. podczas hartowania lub w późniejszym użytkowaniu noża.
Z podobnym chłodzeniem w trakcie kucia potkałem się w przypadku pozbycia się zendry - ale nie zanurzając w wodzie ale lekką mgiełką (np. spryskiwaczem) - osobiście nie używam - wolę stuknąć ze dwa razy o kowadło.
Rozrost ziarna spowodowany jest przede wszystkim przegrzaniem materiału, niektóre stale wybaczają przegrzanie bardziej inne mniej. Nadal z uporem maniaka będę twierdził że aby utrzymać ziarno w ryzach trzeba kuć w zakresie temp. odpowiednio chłodzić i normalizować - bez magicznych sztuczek typu "cyk do wody i ziarno samo maleje" - chyba że ktoś poda mi wiarygodne źródło (bez youtubów, webów itp...) - konkretne opracowania potrzebne

: 23 sie 2010, 10:33
autor: Nomad
Ja to przeczytałem na forum, nie pamiętam kto to pisał, to już dośc dawno było podane, ale skoro mówisz, że takie coś jest bardzo ryzykowne, to trzeba chyba po prostu bardziej uważac przy kuciu.

: 23 sie 2010, 10:42
autor: Matthan
Nikt nie twierdzi, że nie masz racji :-)Ja bynajmniej uważam tak samo.
Być może właśnie chodzi o zmniejszenie temperatury przy przegrzaniu. I być może nie chodzi o wodę. Ale sama czynność powtarzana przy wielokrotnym grzaniu, które może spowodować powiększanie ziarna. Również zależy to oczywiście od stali. Przy wysokowęglowych stalach takie schłodzenie wodą jest ryzykowne, być może w innym chłodziwie trzeba by było schładzać.


właśnie czytam sobie to:
http://riad.usk.pk.edu.pl/~mnykiel/iim/ ... y/C_5.html

a w tym linku to:

Bardzo często rozrost ziarna typowy dla stali gruboziarnistych nazywamy rozrostem normalnym albo inaczej ciągłym. Tego typu rozrost ziarna ze wzrostem temperatury austenityzacji jest charakterystyczny dla stali średnio- i wysoko węglowych oraz wysokostopowych. W przypadku stali drobnoziarnistych rozrost ziarn austenitu jest początkowo nieznaczny i dopiero po osiągnięciu temperatury 950 ÷ 1000 °C (1223 ÷ 1273 K) ziarno zaczyna się szybko rozrastać. Ten typ rozrostu nazywamy rozrostem anormalnym, występuje on najczęściej w stalach konstrukcyjnych niestopowych oraz niskostopowych.

czyli temperatura którą podajesz również powiększa się ziarno...

: 23 sie 2010, 10:43
autor: killrathi
ok, znalazłem opracowanie wspomnianego pana Jordana:
http://www.jordanknives.com/FE/AJ%20-%2 ... orging.pdf

Polecam stronę 8 - jak widać wszelkie grzania i gaszenia występują już PO kuciu, po kilku takich cyklach i tak występuje wyżarzanie w celu usunięcia naprężeń powstałych w trakcie gaszenia w OLEJU nie wodzie. W trakcie kucia nic takiego nie było robione.

edzia:
czy któryś z modów mógłby wydzielić naszą dyskusję do osobnego wątku? Szkoda byłoby zaśmiecać oftopem wątek kolegi i szkoda byłoby tracić tą dyskusję.

edzia2:
Matthan - rozrost ziarna jest normalnym zachowaniem się stali - nie jest kwestią czy stal jest gruboziarnista czy drobno. Problemem jest maksymalne zmniejszenie ziarna oraz ujednorodnienie blanka PO kuciu

: 23 sie 2010, 10:47
autor: Matthan
No to wszystko jasne? myślę, że i tak Twój sposób jest właściwszy... ale zaznaczyłem, że taki sposób już wcześniej gdzieś słyszałem( czytałem) czy na forum czy gdzieś indziej...

Pozdrawiam!
MM