Co do bielenia - linia jest biała lub ciemna w zależności od kąta patrzenia. Na zdjęciu wyszło tak nie inaczej bo zdjęcie w świetle sztucznym A fotograf ze mnie jak z koziej d.py organki
Killrathi's knives
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
linia jest biała bądź ciemna w zależności od kąta padania światła 
powiedz mi yakiba. Jak w "japońszczyźnie" uzyskuje się to o czym piszesz? też za pomocą trawienia? czy wyłącznie robota szlifierska na odpowiednich kamieniach?
Bo ja robię to trawiąc w chlorku żelaza a potem polerując pastą tlenek żelaza + olej aż do uzyskania satysfakcjonującego mnie efektu. A jak to jest w przypadku japońskiej sztuki?
powiedz mi yakiba. Jak w "japońszczyźnie" uzyskuje się to o czym piszesz? też za pomocą trawienia? czy wyłącznie robota szlifierska na odpowiednich kamieniach?
Bo ja robię to trawiąc w chlorku żelaza a potem polerując pastą tlenek żelaza + olej aż do uzyskania satysfakcjonującego mnie efektu. A jak to jest w przypadku japońskiej sztuki?
Szkoda , ze nie ma juz rei dojo tam wszystko bylo. W nihonto to oczywiscie kamienie ale na koncu hada .czyli to pnad hamonem jedzie sie nugui .Nugui to tlenek zelaza ale ten ze sklepu jest kiepski lepiej zmielic zendre ale najpierw trzeba ja dobrze wygrzac .Nugui tez miesza sie z olejem a potem przez np. husteczke higieniczna mozna przesaczyc coby grube nie przeszlo.A hamon zabiela sie kamieniem hazuya. Niestety nie bardzo mozna go zastapic natomiast po trawieniu mozna podobny efekt samym nugui uzyskac ale na hamonie trzeba ostroznie zeby go nie wypolerowac za bardzo natomiast hade mozna bardziej polerowac zeby byl kontrast. Hamon pozostaje matowy ale juz bialy natomiast hada wypolerowana i ciemna. U Ciebie hada jest matowa jeszcze a hamon juz prawie dobry . Hamon latwiej sie poleruje i szybciej zaczyna blyszczec wiec trzeba uwazac zeby przerwac gdy jest jeszcze matowy a z hada jest wiecej roboty.




