Dara Kamienne okładziny zamówie u Ciebie przy innej okazji, bądź tego pewien!!! Tego oprawie w merbau.
Wyszlifowałem go, położyłem szlif, zahartowałem, właśnie się odpuszcza.
Po hartowaniu jak go zacząłem szlifowac papierkiem 320, widac już było wyraźnie warstwy, ciekawe jak będzie po trawieniu. Przed hartowaniem było tylko 1 rozlaminowanie po 1 stronie, po hartowaniu ujawniło się jeszcze kilka dodatkowych.
Kilka fotek ze szlifowania, bo zapomniałem fotografowac przy hartowaniu:
Rysunek na stali.
Po wycięciu

Początek kładzenia szlifu. Teraz szlifuje na szlifierce stołowej, dopóki nie uzyskam odpowiedniej grubości ostrza
Teraz zaczynam używac szlifierki kątowej z tarczą do szlifowania.
Położony zgrubny szlif

Teraz używam tarczy gumowej z rzepem, pierwszy idzie papierek z rzepem o gradacji 40
Szlifujemy rękojeśc na płasko, żeby później okładziny dokładnie przylegały
Później tą samą tarczą wyrównujemy szlif, trzeba to robic ostrożnie, żeby nie urwało nam papieru ściernego
Wyszlifowany nóż po papierze z rzepem gradacji 80
Jako, że nie miałem większej gradacji na rzep bierzemy kawałek twardej deseczki, lub pilnik i owijamy go papierem ściernym. W tym przypadku 320, i przykładając płasko do noża szlifujemy dopóki wszystkie ryski po poprzednim papierze nie znikną, i tak do gradacji np. 1000, 1500