Otóż problem mam następujący... Skończyłem niedawno budowę nowej pracowni, wszystko pięknie i cacy gdyby nie to, że mój młotek stał rok na dworze i bijak trochę (cholernie mocno) się zapiekł
Próbowałem różnymi smarami penetrującymi, kąpielami w WD-40 no i oczywiście wybijaniem na siłę, lecz bez żadnych rezultatów z braku pomysłów już nawet próbowałem przewiercić ten fragment który utrzymuje bijak w miejscu ale żadne z moich wierteł nie podołało
Macie jakieś pomysły lub sugestię, które mógłbym wprowadzić w życie? Od kilku dni nic mądrego nie przychodzi mi do głowy a nie chciałbym uszkodzić mojego maleństwa
Pomóżcie

