Za jakiś czas opiszę własny palnik oraz to jak sprawuje się w piecyku Krzyśkowego patentu.
Palniki gazowe BANANA
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Palniki gazowe BANANA
Uważam, że przy tak dużym zainteresowaniu jakim cieszą się palniki gazowe kolegi Banana potrzebny jest temat, w który każdy posiadacz owego palnika wyrazi swoją opinię na temat wspomnianego urządzenia. Mając do dyspozycji osobny dział poświęcony wąskiemu tematowi osoby zainteresowane nie będą musiały wertować setek stron forum w poszukiwaniu potrzebnych informacji. Moja prośba jest taka aby osoby, które posiadają Januszowy palniczek opisały go w kilku zdaniach i jeżeli jest to możliwe wstawiły fotkę piecyka, który zasilony został wspomnianym palnikiem. Tworzę temat aby osobiście przekonać się, że nie jestem jedyną osobą w pełni usatysfakcjonowaną z konstrukcji i możliwości wynalazku Janusza. Do dzieła panowie i panie.
Za jakiś czas opiszę własny palnik oraz to jak sprawuje się w piecyku Krzyśkowego patentu.
Za jakiś czas opiszę własny palnik oraz to jak sprawuje się w piecyku Krzyśkowego patentu.
To ja pochwalę się jako pierwszy. Palnik wykonałem sam, oczywiście na podstawie zdjęć oraz rad i podpowiedzi szanownego kolegi BANANA, za co składam niskie ukłony. Oczywiście zanim ustawiłem właściwe proporcje gazu i wdmuchiwanego powietrza opaliłem wszystkie włosy na dłoni, ale co tam warto było. Efekty na zdjęciach poniżej.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 02 cze 2014, 17:33 przez hamer, łącznie zmieniany 7 razy.
hamer
Moje sceptyczne podejście do posiadania pieca gazowego znacznie opóźniło jego wykonanie. Sceptyczne z racji tego, że kiedy marzyło mi się to urządzenie zacząłem szukać w sieci informacji na temat palenisk gazowych aż w końcu po najmniejszej linii oporu trafiłem na allegro, a tam w opisie każdego tandetnego piecyka mogłem obejrzeć fotki z tego co owe urządzenie potrafi. Widząc metal rozgrzany do koloru ledwie pomarańczowego ostudziłem zapał i na dłuższy czas przestałem marzyć o mało przydatnym gracie zawalającym nieduże pomieszczenie. Szukając stron o tematyce kowalskiej natknąłem się na forum i dzięki niemu wszedłem w bliższy kontakt z Bananem, a dzięki tej znajomości wszedłem również w posiadanie palnika wykonanego rękami samego majstra Janusza B
Minął rok zanim zabrałem się za budowę własnego opiekacza i długo będę pluł sobie w przysłowiową brodę, że tyle czasu to zajęło. Dopiąwszy swego jestem cholernie zadowolony z efektu tygodniowej pracy. Palnik Banana w połączeniu z wentylatorem, rekuperatorem i prawidłowym wyizolowaniem pieca przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, a odpalając go po raz pierwszy wyłączyłem po piętnastu minutach bojąc się że eksploduje. Wnętrze zrobiło się białe, a mając w pamięci kolor ledwo pomarańczowy piecyków z allegro, myślałem, że coś jest nie tak. Skonsultowałem się z Januszem i dowiedziałem się że tak ma być.
Piec nagrzewa się około 10 minut i po tym czasie można zejść do ciśnienia 0,2 ewentualnie podkręcić reduktor do 0,4 ale to w zależności od tego co grzeję i na jakiej długości. Długość komory pieca to 55cm i po nagrzaniu taką długość materiału Januszowy palnik zagrzewa do koloru niemal białego. Tzn. Biały jest na środku, a prawie biały na skrajnych odcinkach. Unosząc podczas grzania delikatnie drzwiczki materiał na długości około 7cm zagrzewam już poza piecem, tak więc ponad 60 cm grzania za jednych machnięciem, a zakładając, że do pieca materiału można wrzucić całkiem sporo to wnioski o oszczędności czasu oraz zużycia gazu nasuwają się same. Banana planik zachwalam wszędzie gdzie to tylko możliwe ponieważ w pełni zasługuje na pochlebstwa z racji swoich super możliwości. Robotę ułatwia i skraca czas realizacji zleceń. Palenisko koksowe rdzewieje gdzieś na podwórku ale niestety technologia wypiera dawne metody, a podchodząc do wszystkiego w sposób sentymentalny, na chleb nie zarobimy.
Piecyk już pokazywałem ale skoro jest temat poświęcony palnikom Banana to ponownie wstawiam fotki.
Piec nagrzewa się około 10 minut i po tym czasie można zejść do ciśnienia 0,2 ewentualnie podkręcić reduktor do 0,4 ale to w zależności od tego co grzeję i na jakiej długości. Długość komory pieca to 55cm i po nagrzaniu taką długość materiału Januszowy palnik zagrzewa do koloru niemal białego. Tzn. Biały jest na środku, a prawie biały na skrajnych odcinkach. Unosząc podczas grzania delikatnie drzwiczki materiał na długości około 7cm zagrzewam już poza piecem, tak więc ponad 60 cm grzania za jednych machnięciem, a zakładając, że do pieca materiału można wrzucić całkiem sporo to wnioski o oszczędności czasu oraz zużycia gazu nasuwają się same. Banana planik zachwalam wszędzie gdzie to tylko możliwe ponieważ w pełni zasługuje na pochlebstwa z racji swoich super możliwości. Robotę ułatwia i skraca czas realizacji zleceń. Palenisko koksowe rdzewieje gdzieś na podwórku ale niestety technologia wypiera dawne metody, a podchodząc do wszystkiego w sposób sentymentalny, na chleb nie zarobimy.
Piecyk już pokazywałem ale skoro jest temat poświęcony palnikom Banana to ponownie wstawiam fotki.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ot i moj piecyk z palnikiem który przy współpracy i uprzejmosci kolegi Janusza udało się wykonać i tu chyle czoła.
Odkąd mam gazówke koks sobie lerzy i nie odpalam go wcale
Ps. wewnątrz flary przed siateczką zamontowałem zawiriwywacz strumienia mieszanki co znacząco poprawiło prace palnika w moim niewielkim piecyku i wymusiło zastosowanie dyszy 1,0mm.
Odkąd mam gazówke koks sobie lerzy i nie odpalam go wcale
Ps. wewnątrz flary przed siateczką zamontowałem zawiriwywacz strumienia mieszanki co znacząco poprawiło prace palnika w moim niewielkim piecyku i wymusiło zastosowanie dyszy 1,0mm.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Chciałbym jeszcze napisać na temat rekuperatora z którego palnik otrzymuje gorące powietrze. Chcąc uzyskać maksymalny odzysk temperatury z szamotek rekuperator zbudowałem trochę inaczej niż Krzysiek. Wewnątrz skrzynki z blach żaroodpornej umieściłem podwójny labirynt. Wykorzystałem też półpierścienie dla zmniejszenia oporów przepływu powietrza przez rekuperator.
Zdjęcia dają więcej jasności.
Zdjęcia dają więcej jasności.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
hamer
do czynności godowych mamutaJacek-Sz pisze:porównuje go do mamuta
BIURO TECHNICZNE Dokumentacje urządzeń dla Urzędu Dozoru Technicznego
- sadowski25
- Posty: 36
- Rejestracja: 22 lut 2013, 00:38
- Lokalizacja: Osiek k. Oświęcimia
- Kontakt: