Budujemy palenisko gazowe
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
Krzysztof Assman
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
-
VikingArt
Po długich dwóch tygodniach planowania, spawania, ukrywania się przed bossem udało mi się zrobić z własnego projektu swoje pierwsze palenisko gazowe.
Wszyscy zachwalacie owe rozwiązanie jako tańsze skuteczniejsze ogólnie lepsze.
Także zaczynając od początku...czytając forum pomyślałem że skoro gazówka jest tak dobra dlaczego nie zrobić sobie własnej, skoro wszyscy ją zachwalają ? no i się zaczęło..
Na początek opis palników.
Model podpatrzony z t-rexa rozwiązanie dość proste brak butli z tlenem duża przewaga takiego rozwiązania nad standardowym.
A w środku od zew. strony blacha kwasiak 2mm potem wełna ognioodporna max 1460 stopni silikatowa następnie Klej 1600 stopni + Zbrojenie siatka metalowa oraz włókno szklane. Myślałem że będzie ciężko ze złożeniem całości ale dało radę po 2 godziny dziennie. Oczywiście zawory zwrotne założone. brakuje mi tylko zegarów opasek i zaworu bezpieczeństwa. jedno co mnie irytuje to fakt że trochę ściągnęło mi jeden palnik po spawaniu i jest delikatnie krzywy ale zastosuję go jako drugi.
Z tego co przeliczył mi kolega z pracy powinienem osiągnąć na jednym palniku temp. kucia natomiast na dwóch temp. skuwania. Okaże się w praktyce ale myślę że będzie dobrze. Dorzucam parę fotek:




Jeśli się uda to dodam projekt młota tzw. "Krusty" z dokładnymi planami oraz wymiarami, lecz nie wiem czy znajdę chwilę aby zasiąść do kompa gdyż jest trochę skanowania.
Wszyscy zachwalacie owe rozwiązanie jako tańsze skuteczniejsze ogólnie lepsze.
Także zaczynając od początku...czytając forum pomyślałem że skoro gazówka jest tak dobra dlaczego nie zrobić sobie własnej, skoro wszyscy ją zachwalają ? no i się zaczęło..
Na początek opis palników.
Model podpatrzony z t-rexa rozwiązanie dość proste brak butli z tlenem duża przewaga takiego rozwiązania nad standardowym.
A w środku od zew. strony blacha kwasiak 2mm potem wełna ognioodporna max 1460 stopni silikatowa następnie Klej 1600 stopni + Zbrojenie siatka metalowa oraz włókno szklane. Myślałem że będzie ciężko ze złożeniem całości ale dało radę po 2 godziny dziennie. Oczywiście zawory zwrotne założone. brakuje mi tylko zegarów opasek i zaworu bezpieczeństwa. jedno co mnie irytuje to fakt że trochę ściągnęło mi jeden palnik po spawaniu i jest delikatnie krzywy ale zastosuję go jako drugi.
Z tego co przeliczył mi kolega z pracy powinienem osiągnąć na jednym palniku temp. kucia natomiast na dwóch temp. skuwania. Okaże się w praktyce ale myślę że będzie dobrze. Dorzucam parę fotek:




Jeśli się uda to dodam projekt młota tzw. "Krusty" z dokładnymi planami oraz wymiarami, lecz nie wiem czy znajdę chwilę aby zasiąść do kompa gdyż jest trochę skanowania.
- Tom Oldsmith
- Posty: 317
- Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
- Lokalizacja: Harrison, NJ
- Kontakt:
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Po pierwsze wywal zawory zwrotne i nie zakładaj zaworu bezpieczeństwa, nie komplikuj sobie życia. Powtórzę tu pewnie po raz nie wiem już który, że propan bez powietrza się nie pali, płomień może Ci się cofnąć najwyżej do dyszy. Palniki ustaw tak by nie wystawały do komory piecyka.Jeśli nie masz możliwości wyjęcia rurki z dyszą po skończonej pracy, to popełniłeś podstawowy błąd, więc wyjmuj po robocie palniki.
Kontakt 517355290
-
VikingArt
Przy dwóch palnikach ustawiam ciśnienie gazu takie samo jak przy jednym i o dziwo temperatura jest wyższa nagrzewanie dwupunktowe.
Zawsze można jeden palnik wyjąć i zaślepić otwór tymczasowo.
Doładowanie podgrzanym powietrzem zwiększa temperaturę wewnątrz pieca.
Nie wiem czy wielkość otworu nie okaże się zbyt mała jak przyjdzie Ci włożyć coś wyższego.
Wydaje mi się że odległość między palnikami będzie zbyt duża i przy długich elementach będą Ci się nagrzewały dwa oddzielne punkty, chyba że doładujesz powietrzem to wtedy temperatura w piecu się wyrówna.
Jak skończę swój piec to wrzucę fotki jak ja to rozwiązałem.Fajnie rozwiązałeś mocowanie palników proste rozwiązania są jednak najlepsze, Banan mi radził coś takiego to dobry pomysł.
"Ps" Viking Art bardzo fajnie to wygląda
Zawsze można jeden palnik wyjąć i zaślepić otwór tymczasowo.
Doładowanie podgrzanym powietrzem zwiększa temperaturę wewnątrz pieca.
Nie wiem czy wielkość otworu nie okaże się zbyt mała jak przyjdzie Ci włożyć coś wyższego.
Wydaje mi się że odległość między palnikami będzie zbyt duża i przy długich elementach będą Ci się nagrzewały dwa oddzielne punkty, chyba że doładujesz powietrzem to wtedy temperatura w piecu się wyrówna.
Jak skończę swój piec to wrzucę fotki jak ja to rozwiązałem.Fajnie rozwiązałeś mocowanie palników proste rozwiązania są jednak najlepsze, Banan mi radził coś takiego to dobry pomysł.
"Ps" Viking Art bardzo fajnie to wygląda
Wojciech Wangryn "Reset"
-
VikingArt
Reset wielkość otworu to dokładnie wymiar dużej cegły szamotowej żeby łatwo zasłonić wylot. odległość między palnikami nie jest duża na poprzednich zdjęciach nie widać że są one umiejscowione pod kątem dając 1 punkt grzania, tutaj zdjęcie

A dokładną odległość podam jak podejdę do warsztatu na ten moment nie mam jak może wieczorkiem.
Dziękuje mocowanie palników podpatrzyłem na zdjęciach z t-rexów
I fajnie że ci się podoba

A dokładną odległość podam jak podejdę do warsztatu na ten moment nie mam jak może wieczorkiem.
Dziękuje mocowanie palników podpatrzyłem na zdjęciach z t-rexów
I fajnie że ci się podoba
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Akurat ustawienie palników w jednym punkcie grzania, to błąd. Właśnie w robocie zacząłem reanimację dwupalnikowego piecyka niemieckiego, w którym tak były ustawione palniki. Jeden płomień wyhamowywał drugi i piecyk nie mógł złapać temperatury. Wywaliłem jeden palnik i cały piecyk zaczął się śmiać 
Kontakt 517355290
A było z nadmuchem czy bez?
Sformułuję inaczej pytanie!
Czy nadmuch by usprawnił dwupalnikowe palenisko żeby jeden palnik nie dławił drugiego?
Sformułuję inaczej pytanie!
Czy nadmuch by usprawnił dwupalnikowe palenisko żeby jeden palnik nie dławił drugiego?
Ostatnio zmieniony 10 paź 2013, 20:32 przez Reset, łącznie zmieniany 1 raz.
Wojciech Wangryn "Reset"
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Gdyby te same palniki były ustawione prostopadle z góry, to gorący płomień odbijałby się od podłogi i omiatał ścianki. W tym przypadku palniki wchodziły do fatalnie skonstruowanego piecyka pod kątem 45 stopni, tak, że płomienie spotykały się w tym samym punkcie. ścianki poniżej wejścia palnika w ogóle się nie nagrzewały.
Kontakt 517355290

