Palenisko
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Dzięki za szybkie odpowiedzi. Właśnie wróciłem z warsztatu i dziś kucie szło nieźle i nic się nie spaliło(wykułem 3 groty do strzał). Oczyściłem kotlinkę, wyjąłem grzybek którego jeszcze trochę zostało, oszlifowałem gluty i zamontowałem. Zmieniłem jednak sposób nadmuchu, to znaczy wziąłem inną silniejszą dmuchawę(taką do małych dmuchanych zamków dla dzieci) ale postawiłem ją luźno obok wlotu powietrza i regulowałem nadmuch ustawiając ją na wprost albo przesuwając na bok. Grzybkiem prawie wcale nie ruszałem, wszystko się ładnie spalało i grzało a żadne drobne kawałki żaru nie opadały na dno tunelu dolotowego. Widzę że kwestia regulacji nadmuchu jest tutaj kluczowa. Grzybek niech sobie na razie będzie jakby były kolejne problemy to dorobię popielnik albo zmienię na jakieś sitko, wymienne koniecznie bo tych otworów zalanych nie idzie potem rozwiercić. i właśnie problemy z zalewaniem otworów były powodem ze na grzybkowe palenisko się porwałem:)
W załączniku pokazuje jak to wygląda, strzałki pokazują że dmuchawa stoi niżej teraz i w kanał wsadzona jest ta przedłużka która leżała na kotlince kiedy testowałem boczny nadmuch.
W załączniku pokazuje jak to wygląda, strzałki pokazują że dmuchawa stoi niżej teraz i w kanał wsadzona jest ta przedłużka która leżała na kotlince kiedy testowałem boczny nadmuch.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Długo myślałem jak to zrobić oraz dużo czasu poświęciłem na szukanie przedmiotów z mojego otoczenia. Oto efekt. Co szanowni Koledzy o Tym sądzicie? Obudowa to stary zbiornik wyrównawczy a cegły pochodzą z starej rozbiórki komina. Koszt tylko zaprawy szamotowej.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Sprawiedliwość bez mocy jest niczym,
Moc bez sprawiedliwości to tylko przemoc.
Moc bez sprawiedliwości to tylko przemoc.
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
http://www.joemonster.org/p/1077170/bud ... go_projekt
Ot taki mój projekt pieca do hartowania rzeczy dłuższych niż 10 cm
Ot taki mój projekt pieca do hartowania rzeczy dłuższych niż 10 cm
This is our galaxy! Ours to corrupt! Ours to enslave! The gods will not be denied their prize!
Witam
Wiem, że odgrzewam starego kotleta, ale prosiłbym o pomoc. Dogadałem się z teściem, że u niego na działce będę mógł kuć. Teść sam zapalił się do tego pomysłu i postanowiliśmy pospawać kotlinę. Uzbierałem trochę materiału ze złomu, w tym trzy różne płyty stalowe (grubość ok. 10 mm) na dno kotliny. Dylemat mam taki, że nie wiem którą z nich wybrać pod względem wielkości. Mam płyty o wymiarach 20x20 cm, 20x43 cm i 25x35 cm. Poczytałem i wszyscy piszą, że paleniska robią w wymiarze 25x25 cm (mierzone chyba u góry, a nie na dnie). Skłaniam się ku płycie 20x20, bo po daniu bocznych ścianek, powinienem uzyskać wymiar u góry 25x25 cm lub płyta 25x35 cm, bo będę mógł rozgrzać dłuższe przedmioty. Zawsze mogę ograniczyć wielkość dna płyty poprzez dodanie cegły szamotowej lub zrobić wyjmowane przegrody z grubego płaskownika. Planuje kuć ostrza do noży i ew. przerabiać siekiery na jakieś toporki. Jak nabiorę umiejętności, to może bym się spróbował kucia dłuższych przedmiotów np. mieczy. Ale to pewnie za szybko nie nastąpi, bo na działce jestem raz lub dwa razy w miesiącu, więc czasu na naukę nie będę miał za dużo. Kotlinę chce zrobić z grzybkiem. Proszę o pomoc bardziej doświadczonych kolegów i podpowiedzenie która płytę wybrać.
Zastanawiam, się cały czas nad popielnikiem – dokładnie jak go wykonać. Chciałbym zrobić taki, jak w tradycyjnych kotlinach, ale mało jest zdjęć pokazujących środek i przekrój popielnika. Jeżeli ktoś dysponuje takimi zdjęciami to proszę o kontakt. Ew. jeżeli ktoś ma na sprzedaż, to też proszę o kontakt.
Pozdrawiam
Wiem, że odgrzewam starego kotleta, ale prosiłbym o pomoc. Dogadałem się z teściem, że u niego na działce będę mógł kuć. Teść sam zapalił się do tego pomysłu i postanowiliśmy pospawać kotlinę. Uzbierałem trochę materiału ze złomu, w tym trzy różne płyty stalowe (grubość ok. 10 mm) na dno kotliny. Dylemat mam taki, że nie wiem którą z nich wybrać pod względem wielkości. Mam płyty o wymiarach 20x20 cm, 20x43 cm i 25x35 cm. Poczytałem i wszyscy piszą, że paleniska robią w wymiarze 25x25 cm (mierzone chyba u góry, a nie na dnie). Skłaniam się ku płycie 20x20, bo po daniu bocznych ścianek, powinienem uzyskać wymiar u góry 25x25 cm lub płyta 25x35 cm, bo będę mógł rozgrzać dłuższe przedmioty. Zawsze mogę ograniczyć wielkość dna płyty poprzez dodanie cegły szamotowej lub zrobić wyjmowane przegrody z grubego płaskownika. Planuje kuć ostrza do noży i ew. przerabiać siekiery na jakieś toporki. Jak nabiorę umiejętności, to może bym się spróbował kucia dłuższych przedmiotów np. mieczy. Ale to pewnie za szybko nie nastąpi, bo na działce jestem raz lub dwa razy w miesiącu, więc czasu na naukę nie będę miał za dużo. Kotlinę chce zrobić z grzybkiem. Proszę o pomoc bardziej doświadczonych kolegów i podpowiedzenie która płytę wybrać.
Zastanawiam, się cały czas nad popielnikiem – dokładnie jak go wykonać. Chciałbym zrobić taki, jak w tradycyjnych kotlinach, ale mało jest zdjęć pokazujących środek i przekrój popielnika. Jeżeli ktoś dysponuje takimi zdjęciami to proszę o kontakt. Ew. jeżeli ktoś ma na sprzedaż, to też proszę o kontakt.
Pozdrawiam
Dno kotliny śmiało możesz zrobić z kawałka o wymiarach 20 na 20 bo nawet jeżeli użyjesz większego to i tak nie wiele to wpłynie na grzanie dłuższych przedmiotów. Podstawą przy nagrzewaniu dłuższych odcinków jest ilość dorzuconego koksu. Usypujesz sporo w górę i na boki, a po rozpaleniu się całej kupki zyskujesz opcję grzania na całej powierzchni usypanego koksu. Ewentualnie robisz palenisko z kilkoma dyszami nadmuchowymi, a do tego wąskie i zagrzewasz powiedzmy 70 cm. 
