Musiałem się przenieść do garażu-graciarni. W moim małym "warsztacie" sufit jest bardzo nisko...jakieś 210cm. Także jak kilka razy buchnęło pod sufit to się przeniosłem w większą kubaturę. Ale generalnie fakt...balaganiarz ze mnie nie z tej ziemi. Niestety.
W kosiarkach zbiorniki puste...rowery....perspektywa przekłamuje
Prowizorka rządzi...znów...niestety. Na wszystko mi czasu brakuje. W gorącej wodzie kąpany. I pomyśleć, że wszystko po to żeby mokume zgrzać. Próbowałem wcześniej w kominku, ale za nisko grzał. W pierwszej chwili po wystygnięciu już nawet myślałem, że będzie ok, ale mocniejsze puknięcie i "czar" prysł. Jednak 900°C to za dużo jak na kominek
Uroczyście obiecuję, że za nim wezmę się za grzanie porządnie wszędzie ogarnę. Może nawet przeniosę się z bajzlem do garażu z filmiku?
Taśmówka tylko, falbanek...niedokończony
sprzęt grający i takie tam.