212kg. Handlarz twierdził że jest 225 ale i tak dużo mnie nie naciągną. Cieszę się że nie kupiłem mniejszego bo na gospodarstwie trzeba nie raz prostować grube profile od maszyn które zdarza mi się popsuć jak pogięte dyszle
Znacząco przekroczyłem zakładany budżet ale jak go nie zepsuję swoim brakiem kompetencji to powinno posłużyć długie lata.
Na razie jest w miejscu tymczasowym. Za 3-4 lata przeniosę go w miejsce docelowe, pod dach. Na razie pod chmurką.
Pniaki akacjowe czekały na kowadło od 15 lat, tak długo sie zbierałem do zakupu.
W najbliższych dniach będę kończył palenisko - jeszcze tylko nogi zostało dorobić i będzie można napierniczać w wolnych chwilach